Fot. mat. prasowe

Tak, ekscytują nas fajne samochody, jednak wręcz alergicznie reagujemy na niedogodności, które nierzadko wiążą się z zakupem nowego pojazdu: począwszy od zawiłych, niejasnych umów oraz czasochłonnych formalności, a skończywszy na martwieniu się o to, jak będą wyglądały kwestie związane z ubezpieczeniem i serwisowaniem wozu... Masz podobnie? A więc koniecznie sprawdź, jak do sprawy podeszła firma Volkswagen. Łatwiej i wygodniej już się chyba nie da.

REKLAMA

Po pierwsze: to oferta z gatunku "wszystko w jednym"

Najnowsza (wprowadzona w październiku br.) propozycja Volkswagena jest naprawdę kompleksowa. Podpisujesz bowiem umowę, w której zawarta jest nie tylko możliwość użytkowania samochodu któregokolwiek z modeli marki w Wolfsburga, lecz także rozmaite kwestie związane z jego eksploatacją.

Rozmaite, czyli jakie? Chodzi tutaj m.in. o pełne ubezpieczenie wozu (włączając w to, a jakże, ochronę assisance), przeglądy, naprawy, zarządzanie szkodami, a także samochód zastępczy w razie potrzeby.

Ot, w ramach raty miesięcznej zyskujesz tzw. święty spokój – czerpiesz radość z jazdy świetnym samochodem, nie martwiąc się o rzeczy, które mogłyby marnować twój (bez)cenny czas i energię. Warto dodać, iż opcjonalnie możesz wybrać także pakiet z oponami oraz sezonową wymianą ogumienia.

Po drugie: twój portfel będzie naprawdę mile zaskoczony

Z jednej strony mówimy tutaj o ofercie, w której możesz liczyć na atrakcyjnie niskie koszty miesięczne. Natomiast z drugiej, co równie ważne: nie musisz obawiać się jakichkolwiek niemiłych zaskoczeń. Raty są stałe, oparto je na stałych stopach procentowych, a więc na ich wysokość nie wpływa np. WIBOR.

No a przecież gwarancja tego, że nie zmienią się przez cały okres trwania umowy, ułatwi ci planowanie – nawet z bardzo dużym wyprzedzeniem – wydatków.

logo
Fot. mat. prasowe

Po trzecie: elastyczność przez naprawdę duże "E"

Wolisz najem trwający 24, 36 czy może 48 miesięcy? Volkswagen mówi: wybierz opcję, która odpowiada ci najbardziej. Ofertę możesz dopasować idealnie także do swoich rocznych przebiegów (od 10 do 40 tysięcy kilometrów – co 5 tysięcy kilometrów).

No i wreszcie opłata początkowa: w tym przypadku, jeżeli wybraliśmy samochód spalinowy, mówimy o przedziale od 0 do 10 procent jego wartości, tak więc z jazdy nowym Volkswagenem możesz cieszyć się nawet bez angażowania jakichkolwiek środków finansowych na wstępie.

Wolisz postawić na auto elektryczne? W tym scenariuszu widełki są jeszcze atrakcyjniejsze, gdyż wynoszą 0-20 procent.

Dodajmy, że w najnowszej ofercie Volkswagen nie wyklucza nikogo: z tej atrakcyjnej oferty mogą skorzystać zarówno klienci indywidualni, jak i firmy (w drugim przypadku oczywiście wydatki związane z wynajmem można wliczyć w koszty działalności gospodarczej).

logo
Fot. mat. prasowe

Jakiś przykład? Proszę bardzo, oto on

Wyobraźmy sobie, że chciałbyś wsiąść do pachnącego nowością Volkswagena T-Roca 1.0 TSI Life i korzystać z niego przez dwa lata. Planujesz przebiegi roczne, które nie będą przekraczały 15 tysięcy kilometrów, no a w momencie podpisywania umowy nie chcesz wydawać ani złotówki, tak więc wybierasz zerową stawkę opłaty początkowej.

W takiej sytuacji korzystanie z tego zgrabnego crossovera – wycenianego katalogowo na 110 890 zł, jednak możesz liczyć tutaj na rabat w wysokości 6000 zł – będzie kosztowało zaledwie 2426,81 zł. 

Przypomnijmy gwoli formalności, że chodzi o bogaty pakiet, uwzględniający pełne ubezpieczenie OC/AC, serwis, samochód zastępczy, assistance i zarządzanie szkodami. 

Lubisz nowoczesne, bardzo wygodne i skrojone na miarę rozwiązania, dzięki którym możesz cieszyć się wymarzonym autem bez konieczności jego zakupu? A więc koniecznie zajrzyj pod ten adres.

Materiał powstał we współpracy z marką Volkswagen