Joanna Przetakiewicz o Jacku Jelonku.
Joanna Przetakiewicz o Jacku Jelonku. Fot.Wojciech Olkusnik/East News // fot Artur Zawadzki/REPORTER
Reklama.
  • Jacek Jelonek zasłynął przez swój udział w "Prince Charming". Jego kariera w show-biznesie nabrała tempa i został zaproszony do "Tańca z gwiazdami", w którym zajął 2. miejsce
  • Po finale tanecznego show o znajomości z modelem wypowiedziała się Joanna Przetakiewicz. Okazuje się, że współpracowali razem w La Manii
  • Szersza publiczność dowiedziała się o nim rok temu, gdy wyemitowano nowy format w TVN "Prince Charming". Jacek Jelonek został wtedy tytułowym bohaterem. To on z 13 mężczyzn wyłonionych drogą castingu, szukał tego jedynego, z którym mógłby się związać.

    Program ostatecznie zakończył się sukcesem. Wybrankiem Jacka został Oliwer Kubiak z Trójmiasta. Ich relacja świetnie układa się do dziś. Udział w show dał Jelonkowi nie tylko szansę na nowy, udany związek, ale jak się później okazało, był też trampoliną do jego dalszej kariery w show-biznesie.

    Niedługo później wystartował w "Tańcu z gwiazdami". Jako pierwszy uczestnik w historii polskiej wersji show, zatańczył w parze jednopłciowej z Michałem Danilczukiem. Panowie dotarli aż do finału. Ostatecznie nie udało im się wygrać, bo Kryształową Kulę zdobyła Ilona Krawczyńska (prowadząca program "Farma") z tancerzem Robertem Rowińskim.

    Przypomnijmy, że jeszcze przed zaistnieniem w mediach Jacek pracował jako model. Rozwijał również swoją karierę we Włoszech i w Hiszpanii. Współpracował m.in. z agencją D’Vision.

    Przetakiewicz o współpracy z Jelonkiem. Nie szczędziła mu pochlebstw

    Joanna Przetakiewicz, która jest dziś jedną najsłynniejszych polskich bizneswoman, od lat zarządza swoją marką La Mania. W ostatniej rozmowie z reporterką portalu Jastrząb Post zdradziła, że w przeszłości współpracowała z Jackiem Jelonkiem.

    – Znam go bardzo dobrze. Był u mnie w La Manii dyrektorem marketingu i ja go po prostu uwielbiam i bardzo mu kibicowałam. Jacek sprawdzał się w tej roli fantastycznie – oceniła. – To jest taka osoba, że przychodzisz do pracy i od razu ci się buzia śmieje, bo on się śmieje i jest kochany, mądry, inteligentny i pracowity. Zawsze wprowadza dobrą energię, a ja zwracam na to uwagę. Nigdy w życiu nie zatrudniam złych ludzi. Dziś zatrudnia ich mój syn, ale kieruje się tą samą zasadą – dodała.

    Żona Rinke Rooyensa zdradziła, dlaczego ich drogi w pewnym momencie się rozeszły. – Jacek wyjechał za granicę. W związku z tym my się rozstaliśmy w takim momencie, kiedy on kilka lat był w La Manii i później chciał się przenieść, wyprowadzić do innego kraju i tak też zrobił na jakiś czas – wyjaśniła. Czy teraz ich dalsza współpraca byłaby możliwa? – Myślę, że dzisiaj miałby miejsce w La Manii. Ale ona ma już nową drogę, pasję i on się tak rozwija, że bardzo mu życzę artystycznej kariery, bo widzę, że się w niej spełnia – podsumowała Przetakiewicz.