
Były wiceminister spraw zagranicznych PiS Witold Waszczykowski ostro skrytykował "luzackie" zachowanie polskich dyplomatów. Jego zdaniem polski ambasador w Chinach zachował się "niepoważnie" występując w teledysku. Temu wszystkiemu winny jest Radosław Sikorski, bo – jak przekonuje Waszczykowski – "ryba psuje się od głowy".
Ryba psuje się od głowy, jak głosi popularne polskie przysłowie. Minister Sikorski już dawno odszedł od poważnego zachowania. Jeszcze w kampanii wyborczej zapowiadał dorzynanie watah. Zamiast poważnej wykładni problematyki międzynarodowej lepiej wychodzą mu pyskówki medialne z opozycją. Zamiast merytorycznej debaty preferuje ćwierć-inteligentne, lakoniczne wpisy na ćwierkaczu. CZYTAJ WIĘCEJ
Witold Waszczykowski tłumaczy, że minister Sikorski daje wzór do naśladowania innym urzędnikom MSZ. Jego styl nazwał "luzackim i prymitywnym". W opinii Waszczykowskiego dyplomacja musi dostosowywać się do zmieniających się czasów, lecz pewnych granic po prostu przekraczać nie wolno. Waszczykowski uważa, że polska dyplomacja nie ma "celów" ani "wyzwań".
W tym kontekście wygłup ambasadora Chomickiego nie może dziwić. Jest to konsekwencja braku istotnych wyzwań dla polskiej dyplomacji oraz przyzwolenie Sikorskiego na takie pajacowanie. CZYTAJ WIĘCEJ
Przypomniał, że dyplomata musi kojarzyć się neutralnie – jako posłaniec. Niezależnie, czy przynosi dobre, czy złe wieści, "nie może być z nimi utożsamiany". Dodatkowo, jak przekonuje Waszczykowski, dyplomata musi zachować się profesjonalnie, zwłaszcza w takim kraju jak Chiny, gdzie kładzie się tak duży nacisk na ceremoniał. Dlatego, jak przekonuje były wiceminister, zachowanie ambasadora Tadeusza Chomnickiego "nie może być potraktowane poważnie".
Wiem, że dla lemingów zapatrzonych w nowoczesnego, europejskiego ministra Sikorskiego każda forma odejścia od konwenansów jest godna pochwały. Ale kiedyś trzeba przestać robić na złość Kaczorowi i PiS-owi. Trzeba odejść od zachowania i dyplomacji w stylu Kuby Wojewódzkiego. Kiedyś trzeba zacząć realizować polskie interesy narodowe. CZYTAJ WIĘCEJ
