
W Dzień Kobiet rząd w Londynie zrobi Brytyjkom miły prezent – podpisze europejską konwencję przeciwko przemocy wobec kobiet. Nowe przepisy wprowadzą surowsze kary dla gwałcicieli i „damskich bokserów” oraz szerszą pomoc dla ich ofiar. Ale to nie wszystko. Penalizacji mogą ulec nawet lubieżne gwizdy i seksistowskie komentarze.
Przede wszystkim – lepszą ochronę. I to nie tylko ich ciał, ale i umysłów. Rząd w Londynie musi teraz zaostrzyć kary m.in. za stosowanie wobec nich przemocy psychologicznej, w tym gróźb i zmuszania do czynności, na które nie mają ochoty. Ma to być batem na rozmaitych domowych tyranów.
Rada Europy - organizacja złożona z niemal wszystkich państw Europy oraz kilku spoza niej, m.in. Armenii i Azerbejdżanu. RE zajmuje się głównie ustanawianiem standardów ochrony praw człowieka
Co jeszcze? Wkrótce Brytyjkom łatwiej będzie uzyskać unieważnienie małżeństw, do których zostały zmuszone i finansową rekompensatę, jeśli padły ofiarą przemocy w domu. Konwencja przewiduje także zwiększenie kar za przymuszanie kobiet do przeprowadzenia aborcji, sterylizacji lub poddania się obrzezaniu. Umowa nie przewiduje wprowadzania żadnych wyjątków z powodów kulturowych czy „honorowych”, dzięki czemu może lepiej chronić kobiety pochodzące z pozaeuropejskich kultur.
Dzisiaj szef brytyjskiego rządu podpisze także ustawę, która uczyni z tzw. stalkingu
Stalking - z ang. skradanie się, podchody. Uporczywe narzucanie się, śledzenie, nagabywanie lub prześladowanie innej ofiary. W Polsce karane na podstawie art. 190a
Idea stworzenia ogólnoeuropejskich zasad karania narodziła się podczas
