
Dobry monitor to podstawa - taką opinię nietrudno usłyszeć w dziale foto czy video. Wysokiej klasy wyświetlacz to “must-have”. Co innego my, zwykli przeglądacze stron internetowych czy “twórcy” dokumentów tekstowych, nam wystarczy zwykły monitor, prawda? Nie, nieprawda.
Monitor to jeden z tych sprzętów, które wielu z nas traktuje na zasadzie: “dobrze, że jest”: jeśli w miarę wyraźnie wyświetla litery w dokumentach czy zawartość excelowskich komórek - jest w porządku. A to, że “lekko” przekłamuje kolory? Albo odrobinę (okej, bardzo) męczy oczy, kiedy zarywacie noc, pracując nad projektem? O tym, że to tak naprawdę nie są detale, przekonujecie się jednak dopiero wtedy, gdy macie porównanie z monitorem o klasę - albo kilka klas - wyższym.
Samsung ViewFinity to linia, w której znajdziemy właśnie tego rodzaju sprzęt. Model, który otrzymaliśmy do testów, czyli ViewFinity S6 to z jednej strony, propozycja z półki dostosowanej do potrzeb użytkowników domowych, ale z drugiej, spełniające naprawdę wyśrubowane normy i odwołująca się do rozwiązań, których poszukują specjaliści branży wizualnej.
O czym konkretnie mowa? Na przykład o możliwości ustawienia monitora w dowolnej pozycji.
Pivot: bajer czy nie bajer?
Absolutnie nie zachwycajcie się funkcją obracania ekranu w obecności profesjonalistów, chyba że niestraszne wam pobłażliwe spojrzenia i lekkie uśmieszki. Pivot to “bajer” znany nie od dziś, jednak prawdą jest, że “pod strzechy” trafia powszechnie dopiero od niedawna.
Eksperci podpowiadają też, że nie jest to żaden “bajer”, ale opcja niezwykle przydatna, na przykład podczas obróbki zdjęć, które można oglądać w pełnej pionowej krasie. Nie da się jednak ukryć, że takie ustawienie ekranu sprawdzi się również podczas przeglądania portali, mediów społecznościowych czy internetowych wydań gazet.
Warto zaznaczyć, że zmiana pozycji ekranu nie jest zadaniem, wymagającym uprzedniego wyrobienia bicepsów: pivot działa bardzo lekko, ekran można obracać praktycznie jedną ręką.
Zdaniem naszych ekspertów, przed zakupem monitora warto dokładniej przyjrzeć się możliwościom ustawienia: sprawdzić, jak nisko lub wysoko można ustawić ekran, jaki jest kąt obrotu czy nachylenia. Tylko teoretycznie są to detale - tak naprawdę możliwości techniczne w tym zakresie mogą mieć ogromny wpływ na ergonomię waszego miejsca pracy.
Kolejna rzecz, której warto poświęcić chwilę: podstawa ekranu. W przypadku ViewFinity S6 jest ona cieniutka i nie zajmuje dużo miejsca na biurku.
Matryca: która jest najlepsza?
Chcecie rozpętać piekło? Rzućcie od niechcenia pytanie o najlepszą matrycę w obecności fotografa, montażysty oraz grafika i… od razu uciekajcie. Z dyskusji, która nastąpi chwilę później i tak nie wyniesiecie wiele - z jednej strony dlatego, że poziom odwzorowania kolorów czy jasność ekranu to w pewnym sensie kwestia subiektywna, a po drugie, każda z tych profesji ma nieco inne potrzeby.
Lepiej zadać pytanie konkretne: czy ViewFinity S6 ma dobrą matrycę? I tu można liczyć na konkret. W specyfikacji tego konkretnego monitora zobaczymy skrót IPS, czyli In-Plane Switching, który powinniśmy skojarzyć z rodziną ekranów ciekłokrystalicznych. Ten rodzaj LCD z zasady gwarantuje wysoką jakość obrazu, szeroki kąt widzenia oraz, co dla profesjonalistów niezwykle ważne, niezwykle wierne odwzorowanie kolorów. Dodajmy też, monitor został wyposażony w technologię HDR10, która również jest jednym ze złotych standardów jeśli chodzi o uzyskanie niezwykłej głębi kolorów.
Miłą niespodzianką jest również rozdzielczość. Z pewnością kojarzycie skrót Full HD. ViewFinity S6 to monitor QHD, co oznacza, że zagęszczenie pikseli na matrycy jest 1,7 razy większe, niż w standardzie Full HD. Efekt? Zwiększenie przestrzeni roboczej i możliwość realizacji kilku zadań jednocześnie.
Nasi “kreatywni” podkreślali, że ViewFinity S6 charakteryzuje się bardzo wysoką jasnością ekranu. To ważna cecha, ponieważ pozwala dostrzec wszelkie detale obrazu, takie jak na przykład cienie, które przy ciemniejszych matrycach mogą się po prostu zlewać z tłem.
Waszą uwagę powinna zwrócić również skrót sRGB i przypisana do niego wartość - 99 proc. To znak, że skala kolorów, reprezentowana przez ViewFinity S6 odzwierciedla w naprawdę bliskim stopniu to, co widzi ludzkie oko. Kwestia ta, jak już mówiliśmy, jest bardzo istotna dla grafików czy fotografów, ale i w codziennym użytkowaniu będzie zaletą. Kontakt z kolorami “niemal identycznymi z naturalnymi” musi być znacznie mniejszym obciążeniem dla oka niż długotrwałe wpatrywanie się w jaskrawą poświatę.
W kwestii komfortu pracy warto również zwrócić uwagę na częstotliwość odświeżania ekranu. W przypadku ViewFinity S6 jest to wartość 75 Hz. Zdaniem naszych specjalistów, monitor do pracy nie potrzebuje wyśrubowanych parametrów w tej kwestii.
Jasne, monitory gamingowe, w których każde, milisekundowe, opóźnienie może zaważyć o wyniku rozgrywki, mogą celować w wartości na poziomie 160 Hz. Do codziennej pracy spokojnie wystarczy wam jednak 60 Hz, jednak pracując na monitorze z odświeżaniem na poziomie 75 Hz zauważycie z pewnością, że przejścia pomiędzy ekranami będą płynniejsze. To przełoży się na mniejsze zmęczenie oczu.
ViewFinity S6 posiada również tryb adaptacji obrazu do warunków panujących w pomieszczeniu. Tę funkcję z pewnością doceni każdy, kto spędza przed monitorem długie godziny, nie raz zdarzyło mu się zasiedzieć do późnych godzin nocnych i nie zauważyć, że wokół zrobiło się ciemno, a monitor wciąż razi ostrym światłem.
Podobnej sytuacji unikniemy korzystając z monitora takiego jak ViewFinity S6, który automatycznie reguluje jasność i temperaturę barwową. Świadectwem tego, że produkt Samsunga naprawdę dba o nasze oczy, jest certyfikat „Intellignet Eye Care”, przyznawany przez renomowaną organizację TUV.
Jeden kabel, by wszystkimi rządzić?
Plątanina kabli to widok spodziewany w miejscach takich jak montażownia. Nie oznacza to jednak, że pracujący w nich specjaliści nie marzą po cichu, aby “wszystko” dało się załatwić za pomocą jednego, może dwóch, portów.
Domowe biuro nie musi mieć tego problemu. ViewFinity S6 umożliwia podłączenie laptopa za pomocą USB C - w ten sposób możecie go ładować lub przesyłać dane. Pozostałe peryferia mogą korzystać z dodatkowych portów USB 3.0.
Czy warto inwestować w monitor do domowego biura?
Odpowiedź musi brzmieć: “tak”. Praca biurowa sprowadza się dzisiaj do nieustannego wpatrywania się w monitor. Jego jakość to inwestycja nie tylko w wydajność, ale i w komfort waszej pracy.
Aby dowiedzieć się więcej na temat serii ViewFinity, sprawdźcie tę stronę. Detale dotyczące konkretnie ViewFinity S6 znajdziecie natomiast tutaj.
Jeśli natomiast szukacie monitora do większych wyzwań, zwróćcie uwagę na ViewFinity S8. To urządzenie, które wpisuje się w potrzeby najbardziej wymagających twórców kreatywnych i zaskakuje innowacyjnymi technologiami.
