Kula ognia widziana na terenie amerykańskiego stanu Ohio. Wideo nagrane zostało przez Elishę Shank
Kula ognia widziana na terenie amerykańskiego stanu Ohio. Wideo nagrane zostało przez Elishę Shank Fot. Elisha Shank / Twitter

1 grudnia w kilkunastu stanach USA rozbłysło niebo. Zjawisko to swoim wyglądem przypominało kulę ognia. Internauci chętnie zaczęli dzielić się nagraniami z tego wydarzenia, ale czym tak naprawdę ono było?

REKLAMA
  • W ubiegłym tygodniu na amerykańskim niebie rozbłysła kula ognia
  • To tajemnicze zjawisko widziane było w co najmniej 14 stanach w USA
  • American Meteor Society informuje, że wcale nie był to meteoryt pochodzący z deszczu "Gemind"
  • 1 grudnia na amerykańskim niebie pojawił się meteor. Był on zauważalny w aż kilkunastu stanach. Świadkowie chętnie podzielili się licznymi nagraniami ognistej kuli w mediach społecznościowych.

    Kula ognia widziana w kilkunastu amerykańskich stanach

    Według American Meteor Society, które zbiera raporty o obserwacjach, meteor był widziany w co najmniej 14 stanach. Zarejestrowano go w Alabamie, Georgii, Indianie, Kentucky, Maryland, Michigan, Północnej Karolinie, Nowym Jorku, Ohio, Pensylwanii, Południowej Karolinie, Tennessee, Wirginii, Zachodniej Wirginii, a nawet w Ontario w Kanadzie.

    AMS na swojej oficjalnej stronie potwierdziło, że otrzymało do tej pory aż 1102 zgłoszeń na temat tego niecodziennego wydarzenia.

    Co było widać na niebie w USA?

    Dzięki analizie przeprowadzonej przez NASA wiadomo, że meteor został po raz pierwszy zauważony 84 km nad miastem Morganville w Ohio. Kierując się w dół, leciał z prędkością 55 500 km na godzinę. Kula ognia przebyła 182 km przez atmosferę, zanim rozpadła się (31 km nad miastem Ringgold w Zachodniej Wirginii.

    Czas trwania tego zdarzenia jest stosunkowo długi, ponieważ kula ognia była widoczna przez prawie 10 sekund. Została ona wyprodukowana przez meteoroid o średnicy około 12 cm i wadze około 1,3 kg. Wydarzenie zostało zarejestrowane przez 3 kamery meteorologiczne NASA w okolicy i zostało zgłoszone przez świadków głównie z Alabamy, Georgii, Indiany, Kentucky, Michigan, Ohio. American Meteor Society potwierdziło, że nie był to meteoryt pochodzący z deszczu "Gemind", który osiągnie swój szczyt dopiero w nocy z 13 na 14 grudnia. "Kula ognia to meteor, który jest większy i jaśniejszy niż zwykle. Większość meteorów ma rozmiary zaledwie małych kamyków. Meteor wielkości piłki do softballu może przez krótką chwilę wytworzyć światło odpowiadające pełni Księżyca. Powodem tego jest ekstremalna prędkość, z jaką obiekty te uderzają w atmosferę" – informuje AMS.

    "Nawet najwolniejsze meteory nadal poruszają się z prędkością 10 mil na sekundę, czyli znacznie szybciej niż jakikolwiek pocisk wystrzelony z broni palnej. Kule ognia pojawiają się codziennie we wszystkich częściach Ziemi" – dodano.