
Viki Gabor w najnowszym wywiadzie przyznała, że nadal musi mierzyć się z hejtem w sieci na temat swojego wyglądu czy romskich korzeni. – Smutne jest to, że bardzo często to dorośli wypisują różne bzdury na temat nastolatków, niszcząc im życie – powiedziała, zwracając uwagę na to, że wielu jej rówieśników sobie z tym nie radzi.
Viki Gabor szczerze o hejterskich komentarzach i ich autorach
Viki szturmem zdobyła polską scenę muzyczną, najpierw wygrywając program "The Voice Kids", a później Eurowizję Junior. Młoda wokalistka jednak nie zamierza zwalniać tempa - koncertuje, zachwyca na festiwalach i nagrywa nowe utwory - podąża swoją drogą.
Jednocześnie od ponad pół roku w sieci spotyka się z hejtem na temat swojego stylu czy wyborów makijażowych. "Dmuchana lala"; "Wygląda na wyżytą czterdziestkę"; "I co taki facet ma powiedzieć, jak widzi taką starą-maleńką w klubie"; "Ona ma 15 lat, a przez ten makijaż i w ogóle wygląda na co najmniej 25"; "Co ona zrobiła z tymi ustami, Glonojad" – wyżywają się.
Choć Viki Gabor nie odpowiada bezpośrednio autorom takich komentarzy w sieci, to postanowiła o tym porozmawiać z Michałem Misiorkiem z Plejady. – Ostatnio ktoś napisał, że zrobiłam sobie usta. Potem, że całą twarz. A później, że już wszystko mam zrobione. Bawi mnie to. Po pierwsze, scena rządzi się swoimi prawami. Trudno, żebym na koncertach występowała bez makijażu. Po drugie, wiele nastolatek ubiera się zdecydowanie bardziej wyzywająco niż ja. Ja niczego nie odkrywam, przeważnie chodzę w oversize’owych ciuchach – wymieniała.
– Może moje stylizacje różnią się od tego, co noszą moje rówieśniczki, ale pewnie wynika to z tego, że dorastałam za granicą. Rzeczy, które tu wciąż budzą emocje, w Wielkiej Brytanii są czymś zupełnie normalnym. W pewnym sensie przecieram więc szlaki, za co mi się obrywa, ale wierzę, że Polacy w końcu do tego przywykną. Dla mnie najważniejsze jest to, co sądzą moi rodzice. Jeśli ich zdaniem ubieram się stosownie, jak na mój wiek, to inne opinie mnie nie interesują – dodała.
A co sądzi o osobach, które takie komentarze jej piszą? Choć ona podchodzi do nich z dystansem, to podkreśliła, że z pewnością nie wszystkim się to udaje. – Jeśli ktoś nie ma mocnej psychiki, hejt może wyrządzić mu ogromną krzywdę, a nawet doprowadzić do tragedii. Ludzie chyba nie zdają sobie z tego sprawy. Smutne jest to, że bardzo często to dorośli wypisują różne bzdury na temat nastolatków, niszcząc im życie. Nie jestem w stanie zrozumieć, czemu to robią – przyznała.
Viki Gabor mierzy się z rasizmem
Młoda wokalistka ma romskie korzenie. – Cały czas pojawiają się rasistowskie komentarze pod moim adresem – wyznała.
– To nie jest tylko mój problem, tylko wszystkich, którzy wywodzą się z innych kultur. Może to dziwnie zabrzmi, ale już się z tym oswoiłam i nie robi to na mnie większego wrażenia. Czuję się Polką i Romką równocześnie. Jestem dumna ze swoich korzeni. Uważam, że romska kultura i muzyka są piękne. Jeśli ktoś ma inne zdanie, to jego sprawa. Moim zdaniem nie powinno się oceniać nikogo, zanim się go dobrze nie pozna – podsumowała.
Zobacz także
