Policjant zauważył obiekt przypominający granat na stacji paliw. Ewakuacja
Policjant zauważył obiekt przypominający granat na stacji paliw. Ewakuacja/ zdjęcie poglądowe NewsLubuski/East News/zdjęcie poglądowe

Do ewakuacji stacji paliw doszło w Słupsku przy ulicy Gdańskiej. Wszystko stało się z powodu podejrzenia, że na stacji znajduje się niebezpieczny materiał wybuchowy. Jeden z klientów zauważył, że coś, co według niego przypominało granat, jest oparte o ścianę budynku. Całe miejsce więc ewakuowano.

REKLAMA
  • Stacja paliw w Słupsku została ewakuowana
  • Wszystko z powodu podejrzenia, że znajduje się w niej granat
  • Przedmiot przypominający materiał wybuchowy zauważył klient, który był policjantem
  • Policjant zauważył coś przypominającego granat

    Policja nie mówi aktualnie wiele na temat tego, co dzieje się w związku z ewakuacją i czym faktycznie był przedmiot uznany przez klienta za granat. – Podchodzimy do sprawy, tak jakbyśmy mieli do czynienia z materiałem niebezpiecznym – mówili w rozmowie z RMF FM policjanci ze Słupska.

    Zgłoszenie o hipotetycznym niebezpieczeństwie wpłynęło do funkcjonariuszy około godziny 6.30. Dyżurny słupskiej komendy otrzymał informację zgodnie, z którą jeden z klientów stacji zauważył w budynku przedmiot wyglądający na granat. Mężczyzna, który to zauważył to były funkcjonariusz Komendy Miejskiej Policji w Słupsku

    Na takim etapie nie można jednak potwierdzić, czy mężczyzna na pewno zauważył akurat granat. Natychmiast ewakuowani zostali pracownicy stacji oraz osoby znajdujące się w pobliżu – przekazał RMF FM mł. asp. Michał Sobiesiak. Jak informują dziennikarze RMF FM  po ewakuacji pracowników i postronnych osób, wyznaczono tam strefę bezpieczeństwa. Pirotechnicy skierowani do akcji jadą na miejsce aż z Gdańska.  Policja przekazała, że ewakuacja stacji paliw nie spowodowała utrudnień w ruchu drogowym. Sama stacja mieści się w niewielkiej odległości od siedziby straży pożarnej w Słupsku.

    – Wspieramy oczywiście policję jako służba pomocnicza. Czekamy na wynik rozpoznania prowadzonego przez policyjnych pirotechników – powiedział RMF FM mł. kpt. Piotr Basarab, oficer prasowy Komendy Miejskiej PSP w Słupsku.

    Ewakuacja lotniska Chopina

    Zaledwie dwa dni temu informowaliśmy o ewakuacji lotniska Chopin. 20 grudnia zarządzono pilną ewakuację pasażerów samolotu lecącego z Chicago do Warszawy. Powstało podejrzenie umieszczenia ładunku wybuchowego na pokładzie maszyny.

    Na Lotnisku Chopina trwała akcja służb. Funkcjonariusze straży granicznej przeprowadzili kontrolę pokładu pod względem pirotechnicznym. Przeprowadzono także ewakuację pasażerów. Redakcja naTemat otrzymała w tej sprawie oficjalne stanowisko biura prasowego Lotniska Chopina.

    – Do służb lotniska wpłynęła informacja o możliwym zagrożeniu rejsu z Chicago. Ta informacja została przekazana do właściwych służb państwowych. Aktualnie trwają czynności sprawdzające – przekazała Anna Dermont.

    Biuro prasowe Lotniska Chopina pytane o obecność ładunku wybuchowego stwierdziło, że na ten moment nie ma takiej informacji. W rozmowie z naTemat informacji o zdarzeniu udzieliła przedstawicielka Nadwiślańskiego Oddziału Straży Granicznej kpt. Dagmara Bielec. – Już jest po ewakuacji pasażerów. Wszyscy zostają poddani kontroli granicznej – powiedziała. – W działaniach na pokładzie samolotu brali udział pirotechnicy z placówki Straży Granicznej Warszawa-Okęcie – dodała.