Słoikowanie jest super, czyli robimy przetwory

Ładnie opakowane i pyszne domowe przetwory są świetnym gadżetem na prezent.
Ładnie opakowane i pyszne domowe przetwory są świetnym gadżetem na prezent. made with love
Słoiki jednym kojarzą się z przyjezdnymi mieszkańcami Warszawy, którzy przywożą z domów wekowane obiady. Innym z najnowszą kulinarną miejską zajawką. Domowe przetwory stają się modne. Dżemy, konfitury i kiszonki własnej roboty to jeden z najsilniej zaznaczających się trendów kulinarnych zbliżającego się roku!


O tym, że gotowanie jest „in” nikogo nie trzeba chyba przekonywać. Gotują i pieką wszyscy, modnie jest o jedzeniu rozmawiać i pisać, nie wspominając o jedzenia fotografowaniu.

Najnowszym trendem w kulinarnym światku jest słoikowanie – czyli przygotowywanie domowych przetworów. O tym, że faktycznie coś jest na rzeczy można było przekonać się podczas warszawskiego Urban Marketu – imprezy na której wszyscy wielbiciele kulinariów mogli podzielić się swoimi dokonaniami. Na markecie nie brakowało słoiczków z najrozmaitszymi przetworami – na słodko i wytrwanie, pojawiały się też specjały bardziej eksperymentalne, łączące nowe smaki. Przetwory zaprezentowało w sumie kilkunastu wystawców.


- Moda na przetwory eksplodowała ostatnio i faktycznie jest ona naprawdę imponujących rozmiarów! Myślę że wynika to z ogólnego trendu na gotowanie, smaki z dzieciństwa i chęć „oszczędnego” życia – tłumaczy Marta Wajda z Made With Love, która podczas Urban Marketu pokazała swoje śliczne i smakowite przetwory, które robi od lat. - Warto jednak zaznaczyć, że przetwory są tanie tylko, jak się je robi samemu – dodaje zaznaczając, że ładny słoiczek ze smakowitym wnętrzem to także po prostu fajny gadżet, idealny na prezent.



Choć wydaje się, że w kwestii przetworów mamy długą tradycję, Marta podkreśla, że jej zdaniem w tej dziedzinie wciąż mamy sporo do odkrycia. - Przede wszystkim chutneye (jest ich coraz więcej, ale nadal ubogo) i chyba na nowo musimy odkryć nalewki. Poza tym istnieje cała masa egzotycznych przetworów z masą przypraw – w Polsce bardziej są popularne proste łagodne połączenia – wylicza.


Przetwory własnej roboty znaleźć można w wielu modnych warszawskich knajpkach takich jak chociażby SAM (w piwniczne na warszawskim Powiślu w lodówce kuszą rzędy małych słoiczków – marmolada z czerwonej cebuli, domowy hummus, lemon curd, czy śliwkowe chutney ), Aioli Cantine Bar Cafe Deli (konfitura malinowa, cytrynowa, śliwkowa), czy Charlotte.


Najnowszą przetworową marką jest Wootwórnia prowadzona przez Agnes Woo i Kubę. - Gotowanie, w tym robienie przetworów, zawsze mnie wyciszało i stanowi dla mnie formę relaksu – tłumaczy Agnes Woo, która przetwory robi od lat. - Zawsze pociągały mnie nietypowe smaki i połączenia. A wielu produktów po prostu nie można kupić w sklepie, są niedostępne w Polsce albo ich smak jest dla mnie mało intensywny. I tak potrzeba zjedzenia bakłażanów, które podbiły moje podniebienie w Kijowie, galaretki z czerwonej papryki i konfitury z arbuza z wódką sprawiły, że wzięłam sprawy, a właściwie warzywa i owoce, w swoje ręce i zaczęłam robić przetwory – opowiada Agnes.


Z początku robiła kilka rodzajów przetworów jedynie dla siebie i bliskich, z czasem również dla znajomych, którzy po degustacjach podczas kulinarno-towarzyskich spotkań domagali się kilku słoików na wynos. Z czasem okazało się, że lista nietypowych przetworów się wydłuża a grono amatorów nietypowych smaków stale rośnie. - Teraz nasze słoiki sprzedajemy już w kilku miejscach w Warszawie, a zajęcie „odskocznia” stało się miłym sposobem na życie – dodaje Agnes.

W ofercie Wootwórni znaleźć można m.in. galaretkę z czerwonej papryki, konfiturę z czerwonej cebuli z suszonymi śliwkami, octem balsamico i czerwonym winem, winogrona w occie czy dżem z dyni z imbirem. Są też limitowane wyroby na specjalne okazje. Na Święta była to konfitura z bakalii na porto. - Korzystamy z wysokiej jakości produktów od lokalnych dostawców. Produkty są 100% vege (na pektynie). Wszystko jest robione osobiście przez Agnes Woo na małą skalę, a mimo to najczęściej wciąż jest atrakcyjniejsze cenowo niż to, co jest dostępne w dużych sklepach – dodaje współpracownik Agnes Kuba.