
"Nawet 'wizyty gospodarskie w terenie' mają podobną oprawę i podobny przebieg" – pisze w "Gazecie Wyborczej" prof. Magdalena Środa, porównują styl Edwarda Gierka i prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego.
Może jednak Tuskowi chodzi o zachęcanie obywateli do zakładania rodzin w celach prokreacyjnych? Tyle że obywatele i obywatelki coraz chętniej mnożą się poza tradycyjną rodziną, a problemem jest raczej bieda kobiet, których mężowie nie płacą alimentów lub używają przemocy. Może więc rozsądniej byłoby ogłosić ten rok rokiem "odpowiedzialnych ojców" lub rokiem "bezpieczeństwa w rodzinie"? CZYTAJ WIĘCEJ
SLD dostaje się zaś za to, że promuje jako swojego patrona Edwarda Gierka. Zdaniem Środy, taka taktyka jest "gwoździem do lewicowej trumny".
Ludzie mają sentyment do epoki Gierka, choćby dlatego, że byli w niej młodsi. Ja nie mam, bo wiek nie ma dla mnie znaczenia, a czasy były okropne, choć z pewnością mniej okropne niż czasy Gomułki i o niebo lepsze niż Bieruta. CZYTAJ WIĘCEJ
Prof. Środa kończy odniesieniem do pomysłu PiS, które chce, aby powstanie styczniowe było wiodącym tematem 2013 roku. Jak pisze ironicznie, to bardzo dobry pomysł. "Bo w końcu, o jaką Polskę walczyli nasi styczniowi powstańcy? Przecież nie o Polskę Tuska, nie o Polskę bez wraku, nie o Polskę mrożonych zarodków i z pewnością nie o Polskę bez Telewizji Trwam i ojca Rydzyka" – zaznacza.
Cały felieton prof. Środy przeczytasz w "Gazecie Wyborczej"

