
Kwestia wspólnej listy opozycyjnej wywołuje coraz więcej emocji. W niedzielę na antenie Polsat News w programie "Śniadanie Rymanowskiego" padło wiele ostrych słów. Dojść do porozumienia nie potrafili Włodzimierz Czarzasty z Nowej Lewicy i Paulina Hennig-Kloska z ugrupowania Polska 2050.
Gorący spór o utworzenie wspólnej listy
Przypomnijmy, że od początku tego roku głównym politycznym tematem, jeżeli chodzi o polską scenę polityczną, są zbliżające się wybory parlamentarne i kwestia wspólnej listy wyborczej opozycji. W studiu u Bogdana Rymanowskiego na ten temat mieli okazję wypowiedzieć się przedstawiciele niemal wszystkich opcji politycznych.
Parlamentarzystka Polski 2050 Paulina Hennig-Kloska stwierdziła, że w tej kwestii jej formacja "jest brutalnie atakowana przez kolegów z różnych stron – od PiS po PO", co ma oznaczać, że ugrupowanie Szymona Hołowni "znajduje się w dobrym miejscu".
– Nam chodzi o to, aby politycy zeszli na ziemię. Siła opozycji będzie tworzona przez poszczególne części składowe – dodała.
Włodzimierz Czarzasty podkreślił, że nie da się stworzyć przyszłego rządu bez wspólnych struktur opozycji. – Trzymam kciuki za partię Tuska, Kosiniaka i Hołowni. A przede wszystkim trzymam kciuki za Lewicę – zapewnił.
Zdanie na temat wspólnego startu opozycji wyrazili również politycy innych opcji. Zdaniem Grzegorza Schetyny "polityka to nie jest kabaret", a jesienne wybory parlamentarne "będą o wszystko". – Wspólna lista nie jest jeszcze przekreślona. Oprócz tożsamości partyjnej ważna jest skuteczność. Hołownia poszukuje swojej tożsamości – stwierdził. Natomiast Piotr Zgorzelski z PSL-Koalicji Polskiej przyznał, że podobało mu się wystąpienie Hołowni "w większej części". – Ale nie podobał mi się moment "interakcyjny" – uściślił, wyjaśniając, że formy "drogi Donaldzie" w wypowiedzi szefa Polski 2050 mu "zgrzytały".
Czarzasty protekcjonalnie potraktował posłankę
Polityk Konfederacji Krzysztof Bosak powiedział, że hasło "jednej listy" nie jest prawdziwe. - Konfederacja jest opozycją prawicową i nie brała udziału w rozmowach - przekazał.
– Szanuję tych, co nie chcą jednej listy wyborczej – stwierdził Bartosz Kownacki z PiS. – Rozumiem interes każdej z tych partii, mniejsze partie nie chcą być ograne przez PO – dodał. Ocenił przy tym, iż Platforma Obywatelska jest obciążeniem dla innych partii.
Paulina Hennig-Kloska podkreśliła, że zmiana w Polsce jest konieczna. – To jest tak, że naprawdę wszystko już było, złapmy do tego dystans – stwierdził jeden z liderów Lewicy Włodzimierz Czarzasty. – Mówisz, że są nowi ludzie na sali, tam u was w partii – stwierdził polityk, ale nie dokończył myśli, bo posłanka zaczęła mu odpowiadać. Czarzasty nie dał jej dojść do słowa i powiedział "Ale ja cię nie atakuję, zjedz kanapkę". – Nie traktuj mnie jak dziewczynkę w przedszkolu – odpowiedziała mu oburzona posłanka. – To jest bez sensu, ta ciągła agresja – zakończył wymianę zdań Czarzasty
Tusk zaapelował do Hołowni ws. jednej listy
Jak informowaliśmy w naTemat.pl niedawno Donald Tusk publicznie zaapelował do Szymona Hołowni, aby ten zadeklarował, w jakiej konfiguracji chciałby wystartować w kolejnych wyborach.
– Chcę się zwrócić do przewodniczącego Hołowni z apelem. Ja chcę wygrać te wybory, mnie nie interesuje żadna mała gra! – oświadczył. – Takie podchody, małe gierki, to się do niczego nie przysłuży. Jutro jest ten moment, żeby powiedzieć: tak, tak, lub: nie, nie – dodał Tusk, wskazując Hołowni dwie możliwości.
– Albo idziemy razem i będą szanse na wielką zmianę... Ale jeśli nie chcecie, to chociaż powiedzcie, bo nie ma już czasu! To jest ostatni moment, my się musimy przygotować do tego wielkiego wydarzenia, jakim może być to zwycięstwo – podkreślił.
