Donald Tusk i Jarosław Kaczyński
Donald Tusk i Jarosław Kaczyński Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Karanie i starach stały się podstawą filozofii Platformy Obywatelskiej w sprawie fotoradarów - oskarżał dziś rano Ryszard Kalisz z SLD. I dodał, że partia Tuska staje się taka jak partia Kaczyńskiego. Wierzy, że społeczeństwem należy sterować przez kary.

REKLAMA
Ostatnio rzeczywiście Platforma nieco pachnie PiS-em. Jarosław Gowin - minister sprawiedliwości - skrytykował porównanie metod CBA do metod stalinowskich. Skrytykował, choć lewicowe i liberalne elity masowo sędziego Tuleyę poparły. Platforma sama zresztą głosowała za powstaniem CBA.
Fotoradary to kolejna sprawa. Pomysł drakońskich kar: automatyczna utrata prawa jazdy za dwukrotne przekroczenie prędkości to kara z pewnością drakońska. Przekonanie, że kary i strach mogą poprawić bezpieczeństwo na drogach - tego wcześniej Platforma nie miała. Donald Tusk fotoradary wyśmiewał. Ryszard Kalisz ocenił na antenie Radia Zet:
"Widać, jak mentalność Platformy się zmieniła - ona tak faluje. Najpierw w 2005 roku Platforma popierała powstanie CBA, potem, za wyjątkiem Komorowskiego, popierała likwidację WSI. Następnie Platforma przejęła władzę i stała się liberalna, a teraz znowu PO zbliża się do PiS. Jak słyszę ministra Gowina, to jest to PiS wzorcowy."
Czy Waszym zdaniem Platforma staje się bardziej konserwatywna, bardziej opresyjna, bardziej surowa, a mniej otwarta, obywatelska, stawiająca na rozmowę a nie nakazy i zakazy?