Wypadek w Lublinie - nowe fakty. Zbadano krew ofiar
Wypadek w Lublinie - nowe fakty. Zbadano krew ofiar Lukasz Solski/East News

Do tragicznego wypadku doszło przed świętem Trzech Króli w Lublinie. Trzy młode osoby zginęły, czwarta w ciężkim stanie trafiła do szpitala, gdzie lekarze walczyli o uratowanie jej życia. Znane są już wyniki badań toksykologicznych ofiar. Prokuratura ujawniła, czy kierowca i pasażerowie byli trzeźwi.

REKLAMA
  • O tragedii w Lublinie mówiła cała Polska – 5 stycznia w wypadku zginęła trójka nastolatków, czwarty został przewieziony do szpitala
  •  Ciężko ranny został czwarty z uczestników feralnej przejażdżki Jakub W. – chłopak do tej pory przebywa w szpitalu w Lublinie
  • Dramat rozegrał się w środku nocy. Przed północą pędzące audi kierowane przez Patryka K. wypadło z drogi
  • Wiadomo, że trójka nastolatków była trzeźwa
  • Tragedia w Lublinie - trójka uczestników wypadku trzeźwa

    O tragedii, która wydarzyła się w Lublinie, informowaliśmy w naTemat.pl wielokrotnie. Zdarzenie miało miejsce 5 stycznia. Jak przekazała kom. Anna Kamola z zespołu prasowego KWP Lublin, doszło do niego tuż przed północą.

    Kierujący samochodem marki audi 18-latek miał wpaść w poślizg i nagle zjechać z drogi, uderzając w latarnię. W samochodzie znajdowały się cztery młode osoby. Trzy z nich pod wypływem silnego uderzenia zostały zakleszczone w zmiażdżonym aucie.

    Troje młodych ludzi poniosło śmierć w wyniku tragicznego wypadku. Trzeci 16-letni pasażer trafił do szpitala w bardzo ciężkim stanie i walczy o życie.

    Jak informuje "Fakt", w piątek 3 lutego prokuratorzy otrzymali częściowe wyniki badań toksykologicznych ofiar tragedii. Wiemy już, że trójka uczestników wypadku: kierowca, dziewczyna i nastolatek, który został ranny - byli trzeźwi. Wyników badań ostatniej z ofiar Piotra R. jeszcze nie ma.

    Auto jechało 140 km/h

    Jakie były szczegóły wypadku? Jak relacjonują świadkowie, audi miało wpaść w poślizg w okolicach Plazy na ul. Lipowej. Według ostatnich doniesień pojazd jechał z prędkością około 140 km/godz. Tymczasem na ul. Jana Pawła obowiązuje ograniczenie prędkości do 50 km/godz.

    Jak się okazało, jeden z młodych pasażerów nagrał filmik z szaleńczego rajdu. Chwilę przed tragedią opublikował 4-sekundowe nagranie w mediach społecznościowych. Jeden z chłopaków na filmie mówi: "Jak zginąć, to w dzień przed Trzech Króli, ku***!". Pojawia się też zbliżenie na licznik samochodu, który znajduje się właśnie w okolicach 140 km/godz.

    Jak przekazała w rozmowie z TVN24 Agnieszka Kępka, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Lublinie, śledztwo zostało wszczęte z artykułu 177. paragraf 2 Kodeksu karnego, który dotyczy spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Zabezpieczono samochód, którym poruszała się czwórka nastolatków. Auto ma zostać zbadane przez biegłego pod kątem technicznym. Ekspert ma m.in. sprawdzić, czy auto było sprawne w momencie wypadku. W postępowaniu zostanie też powołany biegły z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych, którego zadaniem będzie odtworzenie zdarzenia. "To jeden z najtragiczniejszych wypadków drogowych w ostatnich latach w Lublinie. Wszystko wskazuje na to, że doprowadziła do niego nadmierna prędkość" – podawał lubelski serwis lublin112.pl.