W wywiadzie w TOK FM w dniu 8 stycznia powiedziałem m.in.: „W Grecji problem polegał na tym, że – po pierwsze – przyjęto program, który tylko w części był realizowany, ale w jakiej? Najgorszej – podwyżki podatków. Nie realizowano bądź realizowano z opóźnieniem ograniczenia wydatków, bo widocznie politykom greckim wydawało się to trudniejsze politycznie niż podnoszenie podatków.”
REKLAMA
W reakcji na to min. J. Rostowski w dniu 11 stycznia powiedział:
„Otóż zgodnie z danymi Komisji Europejskiej dochody państwa w Grecji w latach 2009 – 2012 spadły – a nie wzrosły – realnie o 18,3%, natomiast w tym samym czasie wydatki spadły jeszcze więcej, bo o 24,2%. Jak widać Grecy ograniczyli swoje wydatki o ¼.”
To – jego zdaniem – zaprzecza tezie, którą wypowiedziałem.
„Otóż zgodnie z danymi Komisji Europejskiej dochody państwa w Grecji w latach 2009 – 2012 spadły – a nie wzrosły – realnie o 18,3%, natomiast w tym samym czasie wydatki spadły jeszcze więcej, bo o 24,2%. Jak widać Grecy ograniczyli swoje wydatki o ¼.”
To – jego zdaniem – zaprzecza tezie, którą wypowiedziałem.
Tymczasem wypowiedź Rostowskiego:
1. Nie zaprzecza tezie najważniejszej, generalnej, że program realizowany był gorszy od zadeklarowanego.
1. Nie zaprzecza tezie najważniejszej, generalnej, że program realizowany był gorszy od zadeklarowanego.
2. Nie zaprzecza też tezie szczegółowej, że nacisk w realizowanym w Grecji programie był położony bardziej na podwyżki podatków niż na obniżki wydatków (szczególnie innych niż inwestycyjne). Cytowane przez J. Rostowskiego liczby mają, jako dowód na jego twierdzenie, dwie fundamentalne słabości:
a) dotyczą całego okresu 2009 – 2012 (nie wiadomo zresztą co jest w cytowanych przez niego danych rokiem bazowym), a więc pomijają kluczowy problem rozkładu działań w czasie. Tymczasem, jeśli w dużym stopniu zaczyna się od wzrostu podatków, to gospodarka „dołuje” co prowadzi do spadku wydatków;
b) pomijają relację podatków i wydatków do PKB w czasie. Tymczasem wg danych EU wydatki publiczne wynosiły w Grecji w 2012 r. 50,7% PKB, czyli nieco więcej niż w 2008 r., kiedy było to 50,6%. Natomiast dochody budżetu (czyli głównie podatki) wzrosły z 40,7% w 2008 r. do 43,9% w 2012.
Z tego wszystkiego najważniejsze jest chyba to, na walkę z jakimi problemami przeznacza swój czas min. J. Rostowski.
Leszek Balcerowicz
PS. FOR przedstawił głębszą analizę rozwoju sytuacji w Grecji: http://www.for.org.pl/pl/a/2189,Prezentacja-Grecja-sytuacja-biezaca
PS. FOR przedstawił głębszą analizę rozwoju sytuacji w Grecji: http://www.for.org.pl/pl/a/2189,Prezentacja-Grecja-sytuacja-biezaca