
W jednym z warsztatów samochodowych w Piechowicach (województwo dolnośląskie) doszło do tragicznego wypadku. Śmierć poniósł 37-letni mężczyzna, którym pracował jako mechanik.
Do tragicznego zdarzenia doszło 31 marca w Piechowicach. Około godziny 12 w piątek jeden z pracowników warsztatu samochodowego najprawdopodobniej został przygnieciony przez samochód. Taką wersję podają lokalne i regionalne media.
37-latek był reanimowany. Niestety, nie udało się go uratować. Jak przekazała podinspektor Edyta Bargowska z policji w Jeleniej Górze, którą cytuje "Gazeta Wrocławska", prowadzona przez ratowników reanimacja okazała się bezskuteczna. Ze względu na dobro śledztwa prowadzonego przez prokuraturę, policja nie udziela więcej informacji na temat zdarzenia.
W piątek wieczorem (31 marca) prokurator Tomasz Czułowski potwierdził, że postępowanie w sprawie śmierci pracownika warsztatu w Piechowicach prowadzi prokuratura w Jeleniej Górze. Jak zaznaczył, "wstępne ustalenia wskazują na nieszczęśliwy wypadek".