
Kourtney Kardashian zdecydowała się na zastanawiający krok. Użyła piosenki Seleny Gomez do promocji swojego kosmetyku. Fani zastanawiają się, czy to oznacza, że jest po stronie piosenkarki w medialnym "sporze" z Hailey Bieber.
Kourtney Kardashian w "teamie Seleny"?
Po jednym z najnowszych filmów na Tik-Toku marki kosmetycznej Kourtney Kardashian fani zaczęli spekulować, że modelka stanęła po stronie Seleny Gomez w domniemanym sporze z Hailey Bieber.
A wszystko przez to, że użyła utworu wokalistki pt."The Heart Wants What It Wants", promując swój produkt. Nie wiadomo, czy to jedynie zbieg okoliczności, czy faktycznie Kourtney zdecydowała się dołączyć do "teamu Seleny", ale fani mają już swoje teorie.
Przypomnijmy, że szerokim echem odbiło się zachowanie siostry Kourtney, Kylie Jenner. W instagramowej relacji miała podobno razem z Hailey nabijać się z brwi Seleny. Nie jest tajemnicą, że celebrytka i modelka przyjaźnią się od lat.
Drama pomiędzy Seleną Gomez a Hailey Bieber
Całe zamieszanie wokół Seleny i Hailey zaczęło się od wrzucenia przez Bieber nagrania, na którym razem z koleżankami robią lip-sync. W piosence padają słowa: "Nie mówię, że na to zasłużyła, ale Bóg ma zawsze dobre wyczucie czasu".
Wideo szybko zniknęło, ale fani Gomez uznali, że było ono skierowane do ich idolki, która w tamtym czasie mierzyła się z hejtem i body-shamingiem. Oliwy do ognia dolało też wideo z Kylie Jenner.
Niedługo później rzesze internautów zaczęły stawać po stronie piosenkarki. Oberwało się natomiast żonie Justina. TikTok został zalany materiałami, na których fani dostarczali nowych "dowodów" na to, że Hailey ma obsesję na punkcie byłej dziewczyny swojego męża, m.in. że kopiuje jej wypowiedzi z wywiadów oraz pozy na zdjęciach.
Odżyły również teorie dotyczące tego, że Justin Bieber wciąż jest zakochany w Selenie, a Hailey to "żona z przypadku". Fani zestawiali zdjęcia i nagrania, w jaki sposób zachowywał się publicznie wobec jednej i drugiej (sugestia była taka, że Gomez traktował znacznie lepiej). Plotki podgrzały udostępnione przez Justina fotki z jego urodzin. Nie wstawił niemal żadnego zdjęcia z żoną, a na jej uroczy post, w którym złożyła mu życzenia, nawet nie zareagował.
Drama zaczęła zataczać szersze kręgi. Hailey odobserwowały takie gwiazdy jak Miley Cyrus, Demi Lovato, Elizabeth Banks, Jenna Ortega czy Jennifer Lopez.
Bieber narzeka na hejt. Poprosiła Gomez o pomoc
Bieber mierzy się dziś z ogromnym hejtem. Aż zwróciła się z tej sprawie do samej Seleny. Piosenkarka pod koniec marca za pośrednictwem swojego Instastories opublikowała oświadczenie.
"Hailey Bieber dotarła do mnie i dała mi znać, że otrzymała groźby śmierci i tego typu nienawistne słowa" – napisała Gomez. "To nie jest to, za czym się opowiadam. Nikt nie powinien doświadczać nienawiści czy znęcania się. Zawsze popierałam życzliwość i naprawdę chcę, aby to wszystko się skończyło" – zaznaczyła wyraźnie aktorka i piosenkarka.
Wkrótce po niej głos zabrała Hailey, która również dodała oświadczenie na Instagramie. "Chcę podziękować Selenie za zabranie głosu w sprawie ostatnich wydarzeń. Rozmawiałyśmy przez ostatnie kilka tygodni o tym, jak przejść przez trwającą (negatywną – przyp. red.) narrację między nią a mną" – wspomniała na wstępie.
"Ostatnie kilka tygodni było bardzo trudne dla wszystkich zaangażowanych. Miliony ludzi było świadkami szerzącego się hejtu, co jest niezwykle szkodliwe. Podczas gdy media społecznościowe są niesamowitym sposobem na łączenie się i budowanie społeczności, chwile takie jak te powodują tylko ekstremalne podziały, zamiast zbliżać ludzi" – kontynuowała. "Różne sytuacje zawsze mogą zostać wyjęte z kontekstu lub być zinterpretowane inaczej niż były zamierzone. Wszyscy musimy być bardziej ostrożni w tym, co publikujemy i co mówimy, ja również. Ostatecznie wierzę, że miłość zawsze będzie silniejsza niż nienawiść i negatywne emocje. Zawsze możemy być dla siebie bardziej empatyczni" – dodała na koniec.
Zobacz także
