
Pogrzeb Jadwigi Kaczyńskiej jest dla wielu Polaków niezwykle ważnym wydarzeniem. Dzięki transmisji na żywo między innymi w Telewizji Trwam, TVN24 i TVP INFO, wszyscy zainteresowani mogą śledzić przebieg uroczystości. – Kto tego nie rozumie, niech się dalej dziwi transmisji z uroczystości, która gromadzi dużą część sceny politycznej – napisała na Twitterze Anna Kalczyńska, dziennikarka TVN24, w odpowiedzi na zarzuty, że transmisja z pogrzebu nie jest potrzebna.
Transmisja z pogrzebu matki Jarosława i Lecha Kaczyńskich budzi sprzeczne emocje. Z jednej strony daje możliwość wszystkim chętnym, aby choć w taki sposób uczestniczyli w uroczystościach. Z drugiej strony transmisja z pogrzebu wywołuje oburzenie sporej części internautów i obserwatorów. Podczas transmisji można było usłyszeć między innymi słowa biskupa Antoniego Dydycza cytowane przez serwis gazeta.pl:
Bp drohiczyński Antoni Dydycz
Dziennikarka Polsat News Magda Sakowska napisała na Twitterze:
Magda Sakowska
Polsat News
Chwilę później odpowiedziała jej prowadząca "Dzień na żywo" w TVN24, gdzie można było oglądać transmisję. Anna Kalczyńska twierdzi, że nie ma nic złego w transmisji z pogrzebu Jadwigi Kaczyńskiej. Według dziennikarki, była ona znaczącą osobą nie tylko dla Lecha i Jarosława Kaczyńskiego. "Była ważną postacią polskiej polityki" odpowiedziała Sakowskiej dziennikarka.
Anna Kalczyńska
Dziennikarka TVN24
Jeszcze większe wzburzenie wywołał kolejny wpis Anny Kalczyńskiej, iż "Na razie na naszej antenie to jest kazanie Magda, a nie pogrzeb. A kazanie ma często walor felietonu". Magda Sakowska odpowiedziała: "Anka, to jest kazanie na POGRZEBIE a nie felieton!". Po stronie Kalczyńskiej stanął niespodziewanie dziennikarz "Gazety Polskiej Codziennie" Samuel Pereira.
Samuel Pereira