Fot. Unsplash.com / Valentyn Chernetskyi

Nietrudno złapać się na tym, że gdy mówimy o swoich miastach, to zwracamy się do nich jak do żywych istot. Budzą się o świcie, kładą spać późną nocą. Czasami w ogóle nie zasypiają. Tętnią życiem, pulsują. Tylko w jakim rytmie? Znamy odpowiedzi.

REKLAMA

Marka PULZE zleciła unikalne badanie pod tytułem „Puls Miast”. We współpracy z agencją SW Research postanowiła sprawdzić, a właściwie wyczuć, puls pięciu największych polskich miast. Badacze zapytali więc mieszkańców Gdańska, Warszawy, Wrocławia, Poznania i Krakowa o to, z jakimi dźwiękami kojarzą im się ich „miejsca na ziemi”. 

W trakcie badania padło również pytanie o to, jakim gatunkiem muzycznym mogłoby być dane miasto. Jesteście ciekawi odpowiedzi? 

Wyniki badania stały się inspiracją dla powstania singla Igora Walaszka, znanego szerszej publiczności pod pseudonimem artystycznym IGO. Piosenka pt. „Puls miast” nawiązuje do pulsującego rytmu Krakowa oraz prezentuje archiwalne nagrania z krakowskich kronik, które podkreślają miejskie korzenie tego projektu. Utworu „Puls miast” posłuchać można na oficjalnym kanale IGO na YouTube oraz w serwisach streamingowych. 

Gdańsk: szantowa kołysanka 

Gdańsk jako gatunek muzyczny: jazz i szanty oraz: muzyka sakralna i barokowa. 

Dźwięki charakterystyczne dla Gdańska to: dźwięk trąbki, dzwony, jarmark św. Dominika, a także (w dzielnicach nadmorskich): mewy, skrzypce, szum fal, sygnały statków czy stoczni. 

Trójmiasto od jakiegoś czasu jest głównym celem „emigracji” warszawiaków - zmęczonych ciągłym pędem, pogonią za sukcesem, rywalizacją o na kolejnych szczeblach korpo-kariery. Bo po co jechać w Bieszczady? W takim Gdańsku „rzucanie wszystkiego” może być równie pozytywnym doświadczeniem - co z resztą potwierdzają wyniki badania „Puls miast”.  

Gdańsk jest postrzegany jako miasto, które „pozytywnie nakręca”, nie męczy, wręcz przeciwnie: dźwięki, które składają się na jego portret, wywołują uśmiech na twarzach aż 45 proc. respondentów. Niemały wpływ ma na to natura: Gdańsk to, zdaniem 73 proc. mieszkańców, dźwięki wody, szum drzew, śpiew ptaków. 1 na 3 badane osoby uważa, że atmosfera Gdańska jest spokojna, relaksująca oraz kojąca.  

logo

Warszawa: marszowy szlagier 

Warszawa jako gatunek muzyczny: jazz-rock, ale kojarzy się również z piosenkami harcerskimi i przedwojennymi szlagierami. 

Dźwięki charakterystyczne dla Warszawy: głos Macieja Gudowskiego zapowiadającego przystanki metra; okrzyki tłumu podczas protestów, syreny upamiętniające godzinę „W”. 

Stolica to miasto marzeń: gdzie, jak nie tu, miałby ziścić się liryczny „Sen o Warszawie”? O szczęśliwym życiu, pełnym sukcesów, spotkań z przyjaciółmi, zabawy i niespodzianek? Życie w Warszawie może być niesamowitą przygodą, ale jest też haczyk.  

Dźwięki stolicy wywołują poczucie zmęczenia - tak uważa aż 55 proc. osób biorących udział w badaniu. Warszawa zdaje się mówić szybko i głośno, a jej ulubiony okrzyk to: „Biegnij do przodu!”.  

logo

Wrocław: rozbujany hit  

Wrocław jako gatunek muzyczny: funk, heavy metal, pop i dancehall, ale również muzyka klasyczna.

Dźwięki charakterystyczne dla Wrocławia: wyśpiewywany przystanek Arkady Capitol, cymbałki na Ostrowie Tumskim, fontanny na Pergoli i wyścigi konne na Partynicach, odgłosy transportu miejskiego.

Mimo że mówiąc o najpopularniejszych polskich metropoliach, miasto stu mostów raczej nie zostanie wymienione jako pierwsze na liście, nie wydaje się, żeby miało z tego powodu jakiekolwiek kompleksy. Wręcz przeciwnie: jest światowe, otwarte, tętniące życiem. Kto je zna, ten wie. A kto nie zna - niech żałuje.  

Oczywiście, jak na rozległe, nieustannie rozwijające się miasto, Wrocław ma swoje bolączki. Jego mieszkańcy kojarzą je nieodmiennie z odgłosami tramwajów (63 proc.), samochodów (33 proc.) i dźwiękami ruchu drogowego w ogóle (24 proc.). Nie jest jednak tak, że od zgiełku miasta nie da się uciec: Wrocław jest zielony, bogaty w trasy ścieżki rowerowe i trasy spacerowe. I choć z jednej strony przytłacza i męczy hałasem (tak uznało 46 proc. badanych), to z drugiej zapewnia spokój i relaks (zdaniem 41 proc.).  

logo

Kraków: jazzujące gruchanie 

Kraków jako gatunek muzyczny: jazz, muzyka poważna i barokowa. 

Dźwięki charakterystyczne dla Krakowa: Hejnał Mariacki, odgłosy tramwajów, gołębie. 

Chyba nie ma osoby, która będąc w Krakowie, nie pomyślałaby o nim, jako o miejscu magicznym. Nie ważne, czy spacerujecie po klimatycznych Plantach, czy właśnie stoicie w zawijanej pięć razy kolejce po kultowe zapiekanki z Kazimierza, z pewnością poczujecie, że jesteście w miejscu wyjątkowym.  

Aby jednak wyczuć prawdziwy puls miasta, musicie zostać tu nieco dłużej. Kraków w dużych dawkach aż tętni energią - przekonuje jedna czwarta badanych. Tutejszy tryb życia napędza do pospiesznego ruchu (34 proc.) i jednocześnie zapewnia zastrzyk energii (25 proc.).  Ale uwaga: potrafi też zmęczyć. Gruchanie gołębi, terkotanie tramwajów, okrzyki niedzielnych turystów - to wszystko razem bywa przytłaczające.  

logo

Poznań: energetyczna nawijka 

Poznań jako gatunek muzyczny: popowy, hip-hopowy i softrockowy, chociaż kojarzy się także z muzyką chóralną. 

Dźwięki charakterystyczne dla Poznania: komunikat „Zdejmij plecak”, emitowany w komunikacji miejskiej, odgłosy zegara z koziołkami, samolotów F16, tramwajów, okrzyki kibiców Lecha. 

Poznań to czysta energia: wiadomo, że co by się tu nie działo, dzieje się na full. „Miasto  doznań” aktywnie pracuje na swoją wizytówkę.  

Nie bez powodu co czwarta badana osoba stwierdziła, że poznańskie dźwięki są energetyczne, a co trzecia, że miasto ma szybkie tempo. Dla połowy badanych okazuje się ono jednak za szybkie i nieco męczące. Jeśli więc planujecie przeprowadzkę do stolicy Wielkopolski, zastanówcie się, czy wasza krew pulsuje w podobnym rytmie.  

logo