
Aleksander Kwaśniewski w końcu zabrał głos w sprawie doniesień o jego posadzie zagranicznego eksperta demokratyzującego Kazachstan. Zdaniem byłego prezydenta "Gazeta Wyborcza" opublikowała informację tę informację, by nie wracał do polityki. Stwierdził też, że jest osobą prywatną, więc nie ma zamiaru upubliczniać wysokości swoich zarobków.
Aleksander Kwaśniewski został doradcą prezydenta Kazachstanu Narsułtana Nazarbajewa. Za wynagrodzenie doradza mu, jak demokratyzować kraj. W rozmowie z "Wprost" Aleksander Kwaśniewski mówi, że to, w jaki sposób i ile zarabia, jest jego prywatną sprawą. Przekonuje, że nie może ujawniać takich danych, gdyż nie jest do tego upoważniony, a poza tym jest teraz osobą prywatną. Aleksander Kwaśniewski podkreśla, że jego funduszom z punktu wiedzenia prawa nie można niczego zarzucić, gdyż nie ma żadnych zagranicznych kont, a podatki płaci w Polsce.
Aleksander Kwaśniewski
w rozmowie z "Wprost"
O eksperckiej posadzie Aleksandra Kwaśniewskiego doniosła "Gazeta Wyborcza". Były prezydent jest członkiem Międzynarodowej Niezależnej Grupy Doradczej. Ponadto jest zagorzałym promotorem Kazachstanu w Europie – widzi w tym kraju klucz do dobrych stosunków na linii Unia – Azja Centralna. Prezydent zasugerował w rozmowie z "Wprost", że być może "GW" doniosła o jego zagranicznej posadzie rozpętując medialne zamieszanie, by ostrzec go, że powrót do polityki jest niewskazany.