
Zmarł brat Anny Głogowskiej. Tancerka opublikowała w mediach społecznościowych poruszający post pożegnalny. Swój komentarz zostawił jej były partner Piotr Gąsowski. "Jesteś dzielna (...) Przytulam, wspieram" – napisał.
Jeszcze niedawno Anna Głogowska wrzucała zdjęcie z bratem na swój instagramowy profil. Fani wówczas zauważyli, że są do siebie bardzo podobni.
Nie żyje brat Głogowskiej. Gąsowski wspiera byłą partnerkę
Tymczasem tancerka przekazała w nowej publikacji przykrą informację o śmierci brata. Dodała serię czarno-białych rodzinnych zdjęć: z dzieciństwa i ślubu. W opisie czytamy: "Mój brat Arek miał najładniejszy uśmiech na świecie...".
Głogowska wspomniała też o nim w relacji na InstaStory. Pojawiło się tam ich wspólna archiwalna fotografia. "Mój brat Arek... W 1992 roku każdy musiał umieć grać w karty" – wyznała.
Fani choreografki od razu ruszyli ze słowami otuchy. W komentarzach nie brakowało ciepłych słów. Głos zabrał też Piotr Gąsowski, z którym Ania ma córkę Julię.
"Jesteś dzielna, byłaś dzielna, będziesz dzielna... Dobrze, że zdążyliście pogadać, powiedzieć sobie ważne rzeczy... Arek odszedł z przeświadczeniem, że go kochasz... że był dla Ciebie bardzo ważny... Dla Julci też... Zrobiłaś, co mogłaś, żeby Arek to poczuł... Przytulam, współczuję, wspieram" – podkreślił "Gąsu".
Historia Głogowskiej i Gąsowskiego
Przypomnijmy, że aktor i tancerka poznali się w 2005 roku. "Pojechałem do Włoch na Polskie Dni w Maso Corto. Rano artyści szusowali po lodowcu na nartach, a wieczorami występowali na estradzie. W trakcie jednego z takich wieczorów Kasia Skrzynecka przedstawiła mnie swojej, jak to ujęła, ukochanej tancerce" – opowiadał o ich pierwszym spotkaniu Piotr Gąsowski w swojej autobiografii "Co mi w życiu nie wyszło".
Niedługo później połączono ich w parę na potrzeby programu "Taniec z gwiazdami". Wspólne treningi mocno ich do siebie zbliżyły. W pewnym momencie zaiskrzyło.
"Podczas treningów zachwyciłem się Anią. Byłem wtedy od sześciu lat samotnym mężczyzną, ale nie chciałem się angażować" – opisywał w wywiadach "Gąsu". Na to, że zostali parą, nie było wątpliwości w 2007 roku, kiedy na świat przyszła ich córka.
Gwiazdor był jednak mocno zabiegany, a Głogowska często zostawała sama. Tak było też w czasie porodu: "Piotr wpadł do szpitala o 22, jadąc gdzieś, zajrzał po drodze zobaczyć małą. Wszystko we mnie wybuchło. Byłam jeszcze słaba po cesarce i 23-godzinnym porodzie. Byłam taka zmęczona, że nie miałam siły na jakąś kontrolę, gierki. Szczerze więc wylałam z siebie wszystko, co czułam, jak mi było źle, jak ciężko. I że jestem taka niepewna, co będzie, nie wiem, czy on chce być z nami, czy nie. Czy nas kocha. Że muszę wiedzieć, jak dziecko się będzie nazywało: Głogowska czy Gąsowska" – zacytowała jej słowa "Viva!".
Przez wiele lat udawało im się tworzyć rodzinę. Choć wiele razy pojawiały się pogłoski, że przechodzą kryzys to w sumie byli razem 11 lat. Rozstali się po cichu i nigdy nie podawali przyczyn rozpadu swojego związku. Do tej pory utrzymują ze sobą dobry kontakt.
Zobacz także
