
O Igrzyskach Europejskich znów zrobiło się głośno w internecie – ale po raz kolejny nie z takiego powodu, jakiego życzyliby sobie organizatorzy. Tym razem chodzi o wpadki językowe.
Błąd w menu Igrzysk Europejskich
Po środowym otwarciu Igrzysk Europejskich w Krakowie sportowcy przystąpili do rywalizacji. O imprezie, na której organizację wydano między 1,3 a 1,7 miliarda złotych, znów jest w internecie głośno – jednak powodem nie tego nie są niestety sportowe emocje.
Zgrzyt ma związek z menu baru na krakowskich Igrzyskach. Odwiedzający zawody kibice dość szybko zauważyli aż dwa błędy na tablicy, na której wymienione są zaledwie cztery pozycje. "Woda" przetłumaczona jest na język angielski jako "bottled of water" – prawdopodobnie próbowano tutaj napisać "bottle of water" (butelka wody) lub "bottled water" (woda w butelce).
Znacznie większy zamęt wzbudziło natomiast tłumaczenie słowa "piwo". Zamiast "beer" (piwo) w angielskim menu widzimy słowo "bear" (niedźwiedź).
"Na odbywających się właśnie Igrzyskach Europejskich w Krakowie i okolicach, za jedyne 12 zł można sobie kupić niedźwiedzia! Mam nadzieję, że polarnego, zawsze chciałem mieć polarnego! Jadę w poniedziałek, mam nadzieję, że do tego czasu wszystkich nie wykupią" – zakpił na Twitterze poseł Artur Dziambor.
Duda i Sasin wygwizdani na Igrzyskach Europejskich
Krakowska impreza od samego początku nie ma jednak dobrej passy. Wielu Polaków usłyszało o niej dopiero po tym, jak na oficjalnej ceremonii otwarcia Igrzysk Europejskich prezydenta Andrzeja Dudę i ministra aktywów państwowych Jacka Sasina przywitały głośne gwizdy ludzi zgromadzonych na trybunach.
Ceremonię prowadzili Tomasz Kammel oraz Agata Konarska. W momencie, kiedy prezenter powitał oficjalnie prezydenta Andrzeja Dudę, na stadionie rozległo się buczenie i gwizdy.
Kibice zgromadzeni na trybunach zareagowali podobnie w chwili, kiedy przemawiał Jacek Sasin. Do sieci trafiły nagrania, na których słychać gwizdy, zagłuszające słowa ministra aktywów państwowych. Wymowne reakcje usłyszeli też widzowie TVP, a fragmenty niewygodne dla polityków PiS zdobyły spore zasięgi na TikToku.
Jak dowiadujemy się z relacji Jakuba Wojczyńskiego w "Przeglądzie Sportowym", mało przyjemne powitanie spotkało też prezydenta Krakowa Jacka Majchrowskiego. Dziennikarz podkreślił, że to jednak nic, przy tym, co miało miejsce przy okazji wystąpienia Sasina. Ludzie mieli być na tyle rozochoceni gwizdami, że przeszli do okrzyków. Podobno pojawiło się m.in. hasło: "Złodzieje, złodzieje".
Kraków jest trzecim miastem w historii, które organizuje Igrzyska Europejskie. Wcześniej organizowano je wyłącznie w Baku i w Rzymie, a ranga wydarzenia w świecie jest niezbyt wielka. Oczywiście jest to okazja zobaczyć reprezentantów, ale wśród sportów, które gromadzą w Polsce najliczniejsze grono kibiców, są w zasadzie wyłącznie skoki narciarskie i lekkoatletyka.
Poza tym będziemy mogli podziwiać padel, muaythai, piłkę nożną plażową, kickboxing i inne raczej niszowe sporty.
Szacuje się, że na organizację imprezy wydano 1,3-1,7 mld zł. Informację tę potwierdził w rozmowie z Dorotą Kuźnik z naTemat rzecznik imprezy, który dodał, że 466 milionów to realny koszt organizacji, bez wybudowanej na potrzeby imprezy infrastryktury. 100 milionów pochodziło z budżetu miejskiego, 100 milionów z budżetu wojewódzkiego, a 266 milionów dołożył rząd.
Zobacz także
