
Profesor Tadeusz Bartoś, były dominikanin, dziś wykładowca Akademii Humanistycznej w Pułtusku, ostro ocenia postępowanie Kościoła wobec ruchów protestanckich. W wywiadzie dla internetowego magazynu "Pismo Er" ocenia, że różnice między katolicyzmem a protestantyzmem są nie do zniwelowania, bo Kościół nie ma w tym interesu.
Zdaniem filozofa i teologa prof. Tadeusza Bartosia Kościół katolicki nie traktuje poważnie odłamów chrześcijaństwa, bo są w Polsce zbyt mało liczebne. Z tego też powodu nie mają one szansy na większy udział w debacie publicznej. Zdaniem byłego dominikanina nawet drobne akty współpracy między katolikami a protestantami nie oznaczają, że Kościół realizuje zaszczepioną podczas Soboru Watykańskiego II ideę ekumenizmu. Powodem jest między innymi różne podejście do sakramentów.
Prof. Bartoś tłumaczy, że polski Kościół różni się nie tylko od protestantyzmu, ale także od katolicyzmu (a raczej katolicyzmów) w innych krajach. Według niego przez styl pracy polskich księży parafie za granicą nie chcą ich zatrudniać. Jednak to może się zmienić, bo w Kościele trwa "antysoborowa kontrrewolucja", której przewodzi Benedykt XVI. Prof. Bartoś ocenia, że prowadzi on Kościół w kierunku dogmatyzmu i braku elastyczności, dlatego na przykład katechizm to sztywny zbiór reguł, a nie forma dialogu z duchownym.
Źródło: "Pismo ER"
