Aleksandra Grysz z TVP poroniła.
Aleksandra Grysz z TVP poroniła. Fot. Instagram/@aleksandragrysz

Aleksandra Grysz, która pracuje w "Pytaniu na śniadanie" emitowanym w stacji TVP, podzieliła się w sieci osobistym wyznaniem. "Kochana córeczko… nie było nam dane nacieszyć się sobą zbyt długo. Po ponad 2 tygodniach walki o Twoje zdrowie i życie odeszłaś" – czytamy w jej nowej poruszającej publikacji.

REKLAMA

Aleksandrę Grysz od kilku lat możemy oglądać w porannym paśmie śniadaniowym TVP. Na początku dziennikarka relacjonowała "nowinki ze świata show-biznesu", a rok temu zadebiutowała jako prowadząca.

Członkini zespołu "Pytania na śniadanie" ma też na swoim koncie sukcesy w konkursach piękności. Wiele mówiło się o niej, gdy wygrała wybory Miss Earth w 2018 roku.

Grysz poruszająco o poronieniu. Pożegnała nienarodzoną córkę

Przez ostatnie trzy miesiące była w stanie błogosławionym. W najnowszej publikacji na Instagramie przekazała obserwatorom przykre wieści. Pod materiałem wideo, który był zbiorem ujęć z czasów ciąży, ujawniła, że poroniła. W poruszających słowach pożegnała nienarodzoną córeczkę.

Kochana córeczko… nie było nam dane nacieszyć się sobą zbyt długo. Po ponad 2 tygodniach walki o Twoje zdrowie i życie odeszłaś. To był najtrudniejszy czas w naszym życiu, pełen bólu, strachu, łez, niezrozumienia, niewyobrażalnego cierpienia… ale nie tak chcemy Cię zapamiętać. W końcu za nami także całe 3 najpiękniejsze wspólnie spędzone miesiące. Pamiętamy dokładnie każdy dzień. Codziennie śledziliśmy, jak się rozwijasz, byliśmy z Ciebie tacy dumni! Cieszyliśmy się każdym kolejnym objawem ciąży, dzięki któremu zaczynaliśmy wierzyć, że Ty naprawdę z nami jesteś… że dzięki Tobie stajemy się rodzicami.

Aleksandra Grysz

Prezenterka wyjaśniła, że wcześniej "poznała z partnerem straszną diagnozę", ale walczyła do końca o życie dziecka.

"Sprawiałaś nam uśmiech na twarzy nawet wtedy, gdy tak bardzo cierpieliśmy, wiedząc już, że niedługo odejdziesz. Wtedy, kiedy Twoje serduszko przestało bić, ale nadal przez kolejne długie dni byłaś z nami, w brzuszku mamy. Myśleliśmy wtedy o Twoich szalonych podskokach i tych pięknych, długich nóżkach, które z dumą prezentowałaś nam i lekarzom podczas kolejnych tak wyczekiwanych przez nas badań USG" – opisywała dalej. "Kiedy myślimy o Tobie córeczko… płaczemy, ale nie smucimy się. Jesteśmy wdzięczni, że mogliśmy spędzić z Tobą ten czas. Zmieniłaś nas na zawsze, nauczyłaś tak wiele… już zawsze będziesz naszym dzieciątkiem, naszym aniołkiem, naszą córeczką. Nawet nie wiesz, jak bardzo Cię kochamy i jak bardzo za Tobą tęsknimy. Teraz odpoczywaj, Mama i Tata" – zakończyła przejmujący post Aleksandra Grysz.

Pod publikacją pojawiła się masa komentarzy ze słowami otuchy. Kilka słów od siebie dodawali nawet koledzy i koleżanki z planu. "Olu… serce pęka… Ściskam mocno…" – napisała Ida Nowakowska.