
Dyrektor generalny Lufthansa Airlines, Jens Ritter podjął pracę pod przykrywką jako steward podczas dwóch lotów międzynarodowych. Jak twierdzi, zmiana perspektywy jest konieczna, aby podejmować lepsze i bardziej przemyślane decyzje "na górze".
Jens Ritter, który jest dyrektorem generalnym Lufthansy ma za sobą długą karierę w branży lotniczej. Pracował między innymi jako pilot samolotu i przez to zakładał, że doskonale wie, z czym wiąże się praca na jego pokładzie. O tym, jak bardzo się mylił, przekonał się dopiero ostatnio, kiedy po raz pierwszy miał okazję sprawdzić się w innej roli. Na dwa loty stał się bowiem stewardem.
Ritter podjął pracę pod przykrywką jako steward podczas lotów na międzynarodowe lotnisko King Khalid w Riyadzie (RUH) i międzynarodowe lotnisko w Bahrajnie (BAH). Pasażerowie nie mieli pojęcia, kto ich obsługuje. Swoimi doświadczeniami podzielił się na portalu LinkedIn.
Napisał Ritter.
W drodze do Riyadu obsługiwał pasażerów lecących w klasie biznes, natomiast w drodze powrotnej tych w klasie ekonomicznej.
Ritter wyraził pełen podziw dla pracowników, którzy pracują podczas nocnych lotów, kiedy to zegar biologiczny odmawia posłuszeństwa i każe iść spać. Zaskoczyło go także to, jak wygląda ich praca i z jakimi problemami muszą się mierzyć podczas lotów.
Kontynuował we wpisie.
Dyrektor generalny Lufthansy nie jest pierwszym liderem linii lotniczych, który spróbował swoich sił jako steward.
W maju 2023 r. dyrektorka KLM Marjan Rinterl obsługiwał również pasażerów podczas lotu z międzynarodowego lotniska w Los Angeles (LAX) na lotnisko Schiphol w Amsterdamie (AMS).
Z kolei w 2013 roku Sir Richard Branson, założyciel Virgin Group, udawał stewarda Air Asia po tym, jak przegrał zakład z Tonym Fernandesem z Air Asia.
