
"Zdaję sobie sprawę z tego, że istnieją przypadki transpłciowości, ale obawiam się, że jest to również moda i martwię się, że jest wiele osób, która twierdzi, że jest taka tylko dlatego, że chce taka być" – stwierdził w rozmowie Alice Cooper, słynny amerykański wokalista i muzyk. Po tych słowach jedna z firm zerwała z nim współpracę.
"W świetle ostatnich wypowiedzi Alice Coopera nie będziemy kontynuować z nim współpracy. Wspieramy wszystkich członków społeczności LGBTQIA+ i uważamy, że każdy powinien mieć dostęp do opieki zdrowotnej. Zwrócimy za wszystkie dokonane zamówienia w przedsprzedaży" – poinformowała firma kosmetyczna Vampyre Cosmetics, cytowana przez terazmuzyka.pl.
Co tak naprawdę powiedział muzyk?
Alice Cooper udzielił w sierpniu wywiadu serwisowi Stereogum, gdzie przywołano jego słowa z 1974 roku na temat seksualności, gdy stwierdził na łamach magazynu "SPEC", że "wszyscy kiedyś będą biseksualni", natomiast "noszenie makijażu przez mężczyzn nie musi mieć nic wspólnego z seksualnością".
Zwrócono uwagę, że Cooper swoimi wypowiedziami wyprzedzał ówczesne konserwatywne podejście do seksualności. Warto przypomnieć, że muzyk jest znany ze swojej scenicznej ekspresji, teatralności i występowania w make-upie.
"Ostatnio niektórzy z twoich »teatralnych« rockowych rówieśników wypowiedzieli się na temat tożsamości płciowej, a Paul Stanley (współzałożyciel oraz frontman zespołu KISS – przyp. aut.) i Dee Snider (wokalista Twisted Sister – przyp. aut.) określili opiekę nad dziećmi w kwestii afirmacji płci, jako »smutną i niebezpieczną modą«" – zwróciła uwagę Rachel Brodsky, autorka Stereogum, pytając artystę o jego zdanie.
Alice Cooper przyznał wtedy, że jego zdaniem istnieją przypadki transpłciowości, ale że jednocześnie panuje na to rodzaj "smutnej mody". Moda ta ma mieć też wpływ właśnie na dzieci.
"Uważam, że to złe, gdy masz sześcioletnie dziecko, które nie ma o tym pojęcia. Chce się tylko bawić, a ty wprowadzasz je w błąd, mówiąc mu: Tak, jesteś chłopcem, ale możesz być dziewczynką, jeśli chcesz" – stwierdził Cooper.
"Myślę, że to może zdezorientować dziecko, skoro to jest zagmatwane nawet dla nastolatka. Wciąż próbujesz odnaleźć swoją tożsamość, a potem słyszysz: Tak, ale możesz być kimkolwiek zechcesz. Możesz być kotem, jeśli tego pragniesz. Natomiast, jeśli identyfikujesz się jako drzewo... Nie no, dajcie spokój, co to ma być, powieść Kurta Vonneguta? Dotarliśmy do granicy absurdu" – dodał następnie muzyk.
"Cały ten ruch woke... Nikt nie potrafi udzielić mi na to odpowiedzi, więc może ty będziesz umiała. Kto ustala zasady? Czy gdzieś w Nowym Jorku jest budynek, w którym codziennie zasiadają ludzie i mówią: Dobra, teraz nie możemy mówić »matka«. Musimy używać terminu »osoba rodząca« [...] Kim jest ta osoba, która ustala te zasady? Nie rozumiem tego. Nie chodzi mi o starą szkołę. Podchodzę do tego logicznie" – przyznał muzyk, dodając, że szanuje wszystkie osoby i to, co sobą reprezentują, ale nie ma zamiaru "mówić siedmioletniemu chłopcu, żeby włożył sukienkę, bo może jest dziewczynką". Zdaniem Coopera "najpierw należy się stać świadomym seksualnie, zanim pojawią się pytania o to, czy jest się chłopcem, czy dziewczynką".
Alice Cooper występuje na scenie od ponad pół wieku. Jego debiutancki album zatytułowany "Pretties for You" został wydany w 1969 roku.
22 lipca 2023 roku wystąpił m.in. u boku Johnny'ego Deppa w Charlotty w ramach Festiwalu Legend Rocka ze swoją formacją The Hollywood Vampires.
