Szymon Majewski o polityce.
Szymon Majewski o polityce. Fot. VIPHOTO/EAST NEWS

Szymon Majewski udzielił wywiadu, w który opowiedział o swoim stosunku do polityki. Zwrócił uwagę na "drugą stronę medalu" w karierze Szymona Hołowni i Pawła Kukiza. Wspomniał też o tym, jak kiedyś sam dostał propozycję zostania politykiem.

REKLAMA

Szymon Majewski zaistniał jako dziennikarz, satyryk i autor programów satyrycznych. Przez wiele lat współpracował z TVN. Prowadził tam między innymi takie formaty jak: "Mamy cię!", "Szymon Majewski Show" czy "Szymon na żywo".

Wcześniej był radiowcem. Pracował dla Radia Zet. Do rozgłośni wrócił w 2014 roku. Obecnie jest gospodarzem audycji "Nie mam pytań". Szymon Majewski ma także swój kanał w serwisie YouTube.

Majewski o wyborach. Sam miał zostać politykiem?

Zbliżają się wybory i wiele znanych osób apeluje do swoich fanów o udział w nich. Niektórzy też przedstawiają swoje deklaracje polityczne, co do konkretnych partii i polityków. A jak to jest w przypadku Szymona Majewskiego?

Nie chcę nikogo oficjalnie popierać. Nie chcę mówić, na kogo głosuję. Wierzę w inteligencję ludzi. Myślę, że jeśli ktoś czyta moje teksty i słucha moich audycji, to bez trudu domyśli się, z kim jest mi politycznie po drodze. A przynajmniej – z kim na pewno nie. Zdaję sobie sprawę z tego, że, w porównaniu z innymi znanymi osobami, rzadko zabieram głos w pewnych kwestiach. Nie jestem kimś, kto prowadzi lud na barykady. Za to podziwiam odwagę tych, którzy to robią. Uważam jednak, że, jako człowiek od humoru, powinienem być trochę taki niedookreślony, niedopowiedziany.

Szymon Majewski

Plejada

Showman w rozmowie z Plejadą został też zapytany, co myśli o zachowaniu Szymona Hołowni i Pawła Kukiza, którzy z działalności w takich dziedzinach jak muzyka czy dziennikarstwo, weszli do polityki. – Nie chcę ich oceniać, ale ostatnio zastanawiałem się, co w ogóle skłoniło ich do tego, by zamienić show-biznes czy scenę na politykę. Nie jestem w stanie tego zrozumieć. Może mieli dobre intencje? Może liczyli, że zrobią coś, czego nie zrobił dotąd nikt inny? Z drugiej strony – chyba każdy wie, jak wygląda ten świat – mówił.

– W pewnym momencie musisz wejść w koalicję z kimś, z kim ci nie po drodze, wziąć małżeństwo z rozsądku. A tym samym – sprzeniewierzyć się wszystkiemu, co mówiłeś do tej pory. I w jednej sekundzie z ideowca stajesz się graczem – dodał.

Majewski kiedyś też mógł się poczuć jak polityk. – Pamiętam, że gdy wcielałem się w Ędwarda Ąckiego i zorganizowaliśmy wiec przed Pałacem Kultury i Nauki, to przeszedł mnie dreszczyk emocji. Wszyscy byli we mnie wpatrzeni, tłum wiwatował na moją cześć. Przez moment pozazdrościłem politykom, że oni czują to na co dzień – zaznaczył.

– Ale zaraz potem zszedłem na ziemię i stwierdziłem, że przecież są spotkania, na które przychodzi siedem osób – z czego trzy, które cię nienawidzą. A ty musisz jeździć po kraju, w kółko opowiadać o tym samym i stawać oko w oko z wyborcami. To nie dla mnie. Z moimi ADHD nie dałbym rady – przyznał szczerze.

Michał Misiorek z Plejady postanowił dowiedzieć się też, czy to prawda, że producent Rinke Rooyens, namawiał go, aby kandydował do Sejmu.

– Tak. Rinke był już gotowy rejestrować komitet wyborczy. Od razu stanowczo powiedziałem mu, że się na to nie zgadzam. Muszę przyznać, że był rozczarowany. Ale ja zupełnie sobie tego nie wyobrażałem. Załóżmy, że partia ĘĄ zdobyłaby trzy mandaty i weszlibyśmy do Sejmu. Co dalej? Miałbym nadal robić sobie żarty czy zacząć na poważnie reprezentować wyborców, którzy na mnie zagłosowali? Wcielać się w postać Ąckiego czy zachowywać się jak przykładny poseł? – usłyszał w odpowiedzi Misiorek

– Jestem patriotą i nie wyobrażam sobie rządzenia krajem dla beki. Co jeśli moje trzy głosy stałyby się języczkiem u wagi i mogłyby przechylić szalę w jedną lub drugą stronę? Co jeśli to ode mnie zależałoby, czy jakaś ważna ustawa zostanie przyjęta, czy nie? To ogromna odpowiedzialność. Przecież swoją decyzją mógłbym wpłynąć na losy Polski. Nigdy w życiu! – skwitował Majewski.