
Odwiedzanie nowych, nieznanych miejsc jest ekscytujące, pełne wrażeń, niespodzianek, zachwytów, ale… W fazie przygotowań bywa pracochłonne. Research hoteli i pensjonatów, selekcja atrakcji, ustalanie trasy - to wszystko zajmuje czas. Zachodu postanowili oszczędzić nam twórcy przewodnika “Grand Tour of Switzerland”. Czy im się to udało? Sprawdźcie.
Zaznaczmy na początku, że przewodnik “Grand Tour of Switzerland” to książka elektroniczna, dostępna do pobrania na stronie MojaSzwajcaria.pl całkowicie darmowo. Teoretycznie nic w tym dziwnego – online dostępnych jest sporo publikacji na tematy podróżnicze, wiele z nich rzetelnie przygotowanych i opatrzonych masą pięknych zdjęć.
Niemniej jednak “Grand Tour of Switzerland” to prawdziwa perełka – w sensie dostępności sprawdzonych informacji, a jednocześnie, cóż, prawdziwa cegła – jeśli chodzi o mnogość faktów, ciekawostek i praktycznych porad. To ponad 200 stron wypełnionych wiedzą, która pozwoli wam wyruszyć w wielką wyprawę po Szwajcarii.
Grand Tour of Switzerland: wielka podróż bez problemów
Tytuł przewodnika to jednocześnie nazwa trasy, zaprojektowanej tak, aby prowadzić przez jak największą liczbę atrakcji i spektakularnych widoków w całej Szwajcarii. GToS można pokonać samochodem (i o tym właśnie mowa w publikacji), ale jest też wersja dla fanów kolei – Grand Train Tour.
Nie da się zaprzeczyć, że wysiłek przygotowania trasy musiał być ogromny. Spróbujcie to sobie wyobrazić: najpierw selekcja atrakcji (których w tym kraju naprawdę nie brakuje), następnie nanoszenie ich na mapę, a na koniec takie łączenie, aby do każdej dało się komfortowo dojechać. Do tego dochodzi systematyczna kontrola całego zaplecza: restauracji i hoteli, które mają przyjmować turystów. Szwajcarzy tę mrówczą pracę wykonują od dawna i wysiłek zdecydowanie się opłaca.
GToS została zaprojektowana tak, aby poszczególne jej odcinki można było pokonywać niezależnie, albo samemu projektować trasę, łącząc miedzy sobą poszczególne części. Takie turystyczne puzzle. To świetne rozwiązanie biorąc pod uwagę, że na pokonanie całości potrzebujecie minimum 10 dni (choć szczerze mówiąc, pewnie i miesiąc pozostawiłby jakiś niedosyt).
Każdy etap trasy jest dokładnie opisany w przewodniku. Dodatkowo, przy szwajcarskich drogach stoi około 650 znaków, informujących, że znajdujecie się na szlaku GToS. Trudno ich nie zauważyć.
Szwajcarzy zaprojektowali również specjalną aplikację, w której znajdują się wskazówki dojazdu do każdej z atrakcji, a także lista punktów widokowych, oznaczonych specjalnymi ramkami do zdjęć. Ich “kolekcjonowanie” to popularna zabawa wśród fanów GToS.
Grand Tour of Switzerland: czy warto?
Jeśli wcześniej nie rozważaliście Szwajcarii jako kierunku, który warto obrać, po lekturze przewodnika zdecydowanie zmienicie zdanie. Tym bardziej że przemierzając ten niewielki kraj, otrzymujecie w pakiecie cztery różne, ale jednocześnie tak mocno przenikające się kultury: niemiecką, włoską, francuską i retoromańską. Ta różnorodność to właśnie największy skarb Szwajcarii. Krajobraz zmienia się tu jak w kalejdoskopie: jednego dnia za oknem migają pagórkowate pasma pokryte dywanami soczystej zieleni, drugiego - strzeliste, skalne szczyty, a trzeciego - palmy i fasady domów, zaprojektowanych w śródziemnomorskim stylu.
Co najlepsze, wszystkie oblicza Szwajcarii są w zasięgu jednej wyprawy i jednego przewodnika. GToS jest dostępny na stronie MojaSzwajcaria.pl
