Katastrofa balonu w Egipcie
Katastrofa balonu w Egipcie Fot. youtube.com

W Egipcie, w okolicy miasta Luksor, doszło do katastrofy balonu, na pokładzie którego znajdowało się 20 turystów oraz pilot. Zginęło 19 osób.

REKLAMA
BBC podaje, że balon na ogrzane powietrze zaczął płonąć na wysokości ok. 300 metrów, po czym eksplodował. Dwie osoby, w tym pilot, przeżyły katastrofę. Wśród ofiar jest dziewięciu obywateli Chin (mieszkańcy Hong Kongu), czterech obywateli Japonii, dwóch obywateli Wielkiej Brytanii i dwóch obywateli Francji. Dwie osoby, które zginęły, wciąż nie zostały zidentyfikowane. Stacja Al-Dżazira twierdzi, że mogli być to obywatele Belgii. Ambasada RP w Egipcie poinformowała, że wśród ofiar nie ma Polaków.
Świadkiem zdarzenia był amerykański fotograf Christopher Michel, który znajdował się w innym, lecącym obok balonie. - Lecieliśmy nad starożytnymi ruinami. Tuż przed lądowaniem na polu, usłyszałem eksplozję i zobaczyłem dym. Myślę, że to był balon, który znajdował się za mną. Na początku nie wiedziałem dokładnie, co się stało. Dopiero po wylądowaniu dowiedzieliśmy się, co się wydarzyło - powiedział Michel.

Zobacz też:
Wypadek helikoptera w Londynie. Maszyna zawadziła o dźwig i rozbiła się o ziemię
W okolicy położonego we wschodniej części Egiptu miasta Luksor dochodziło już do podobnych wypadków. W kwietniu 2009 r. jeden z latających tam balonów na ogrzane powietrze spadł na ziemię. Rannych zostało wówczas 16 osób.
Źródło: BBC