
Adam Driver był gościem specjalnym tegorocznego festiwalu filmowego EnergaCAMERIMAGE w Toruniu. Hollywoodzki aktor zszokował wulgaryzmem podczas pokazu filmu "Ferrari", jednak zdobył się także na bardziej sympatyczny wyznanie. Driver zadeklarował bowiem chęć zagrania Mikołaja Kopernika.
Adam Driver zagra Kopernika?
Po pokazie filmu "Ferrari", w którym Adam Driver wciela się w głównego bohatera oraz po jego wizycie w Muzeum Okręgowym w Toruniu odbyła się sesja Q&A [ang. "Questions and Answers", czyli "Pytania i Odpowiedzi" - przyp. red.].
Podczas niej jednym z pytań, które padło, było to dotyczące dalszych planów aktora. Driver odpowiedział enigmatycznie "Copernicus". Czy hollywoodzki aktor rzeczywiście wcieli się w polskiego astronoma? Jeden z organizatorów festiwalu ma pomysł, skąd mogła się wziąć taka deklaracja.
– Szerokim echem w mediach odbiła się informacja o Adamie Driverze, który miał w trakcie swojej wizyty w Toruniu podczas Festiwalu EnergaCAMERIMAGE zadeklarować chęć zagrania w filmie roli Mikołaja Kopernika – powiedział zastępca dyrektora Europejskiego Centrum Filmowego Camerimage Roman Tondel.
– Być może do takiego wyznania sprowokowała go wizyta w Muzeum Okręgowym w Toruniu, gdzie miał szansę zobaczyć jedno z najsłynniejszych dzieł Jana Matejki przedstawiające Kopernika. Driver odwiedził toruński ratusz wraz z dyrektorem festiwalu Markiem Żydowiczem, a także operatorem Robbie Ryanem, reżyserem Volkerem Schlöndorffem i byłym ministrem kultury Waldemarem Dąbrowskim. Wszyscy byli pod olbrzymim wrażeniem możliwości obcowania z tak niezwykłym dziełem – dodał.
Wygląda więc na to, że na Driverze wrażenie zrobił rzeczony obraz Jana Matejki "Astronom Kopernik, czyli rozmowa z Bogiem". Czy jednak hollywoodzki aktor rzeczywiście wcieli się w słynnego Polaka, czas pokaże.
Wulgarne słowa po pokazie "Ferrariego"
Jeszcze szerszym echem odbiła się wulgarna odpowiedź aktora na jedno z pytań podczas rzeczonego "Q&A". Luźna atmosfera sprawiła, że jeden z widzów odważnie stwierdził, że wypadki samochodowe w filmie są "surowe" i "przestarzałe" i wyglądają dla niego "tandetnie".
Zapytał więc, co Driver o nich myśli. Aktor odpowiedział spokojnie, ale dosadnie: "Pie***l się. Nie wiem. Następne pytanie". Publiczność wybuchnęła śmiechem. Jak słusznie w swoim felietonie zauważyła Zuzanna Tomaszewicz, z wypowiedzi Drivera ludzie się śmieją, natomiast młoda aktorka Rachel Zegler za swoje niewinne w gruncie rzeczy opinie jest mieszana z błotem.
"Rachel Zegler mierzy się z hejterską kampanią przeciwko sobie za nieistniejącą 'postawę' w wywiadach, ale gdy mężczyzna powie 'pie***l się" na cały regulator, to zostaje z automatu nazwany kozakiem"; "Kariery kobiet się sypia, bo w wywiadach nie odpowiedziały na choć jedno pytanie z 'wdzięcznością'" – cytuje internautki Tomaszewicz.
Zobacz także
