
Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla PAP wskazał, że "eksperckość" nowego rządu Mateusza Morawieckiego to był "jego pomysł". Te słowa wywołały gorącą dyskusję w mediach społecznościowych. Komentujący zwracają uwagę, że prezes PiS dobitnie wskazał, że Mateusz Morawiecki jest jego "marionetką".
– Rząd będzie mniejszy, będzie znacząco mniejszy. Będzie duża liczba kobiet w tym rządzie. Będzie to rząd polityczno-ekspercki - tak to nazwijmy – powiedział jeszcze przed weekendem w rozmowie z portalem Salon24.pl Mateusz Morawiecki.
Kaczyński: To mój pomysł
I jeśli komuś wydawało się, że premier sam wpadł na pomysł dotyczący obsadzenia stanowisk dwutygodniowego rządu, to był w błędzie. Bardzo szybko wyprowadził go z niego Jarosław Kaczyński.
– Kształt rządu ekspercko-politycznego, który w poniedziałek przedstawi premier Mateusz Morawiecki, to mój pomysł – stwierdził prezes PiS rozmowie z PAP, którą cytuje Wirtualna Polska. Prezes Prawa i Sprawiedliwości dodał też, że jego partia chce "zaproponować nowe twarze".
– Chodzi o to, aby w tym rządzie nie było zbyt wielu polityków. Ale akurat minister Błaszczak być może się w nim znajdzie. (...) Trzeba jednocześnie sprostować informacje medialne, jakoby znaczący politycy Prawa i Sprawiedliwości nie chcieli wejść do nowego rządu premiera Morawieckiego. To jest wierutne kłamstwo. Mieliśmy do czynienia z odwrotną sytuacją – przekonywał w wywiadzie Jarosław Kaczyński.
Prezes PiS powiedział też, że nie wyklucza "premiera wywodzącego się z PSL". – Podobna propozycja rządu ekspercko-politycznego może być powtórzona w tzw. trzecim kroku konstytucyjnym, na przykład z premierem wywodzącym się z PSL. Nie wykluczamy tego – powiedział.
"Morawiecki to marionetka"
Być może Jarosław Kaczyński chciał utrącić kandydaturę coraz popularniejszego w PiS Mateusza Morawieckiego na swojego następcę. W końcu dyskusja o schedzie po Kaczyńskim ciągnie się nie od dziś, a po przegranych wyborach wręcz się nasiliła. Z pewnością jednak Kaczyński pokazał Morawieckiemu miejsce w szeregu.
I nie zostało to niezauważone przez komentatorów polskiej sceny politycznej. W mediach społecznościowych aż huczy od komentarzy dotyczących wywiadu Jarosława Kaczyńskiego.
"Jarosław Kaczyński przyznał w PAP, że kształt tymczasowego rządu 'ekspercko-politycznego' to jego pomysł. Czyli prezes PiS nie pozwolił ułożyć Mateuszowi Morawieckiemu nawet rządu na dwa tygodnie" – napisał na platformie X (dawniej Twitter - red.) reporter Wirtualnej Polski Patryk Michalski.
Dziennikarz TOK FM Maciej Głogowski stwierdził, że Mateusz Morawiecki jest "figurantem, a nie premierem". Z kolei poseł Dariusz Joński poszedł o krok dalej i nazwał premiera "marionetką".
"Kaczyński mówi dziś, że Morawiecki to marionetka. Jednemu i drugiemu chodzi o to samo. Kolejne 14 dni skoku na kasę i stołki" – stwierdził polityk.
Kaczyński wskazuje miejsce Morawieckiemu
Przypomnijmy, że to nie pierwszy raz, kiedy Jarosław Kaczyński, mimo że premierem nie jest, to odbiera Mateuszowi Morawieckiemu kompetencje i rangę. Tak było choćby, gdy prezes PiS po raz drugi wrócił do rządu.
Na pierwszym posiedzeniu gabinetu usiadł razem z Morawieckim na szczycie stołu, chociaż nie powinien tego robić. Mało tego, w komunikacie na X na temat posiedzenia rządu Prawo i Sprawiedliwość jako pierwsze wymieniło Kaczyńskiego i podpisało go jako premiera.
"Dzisiejsze posiedzenie Rady Ministrów pod przewodnictwem Premiera, Prezesa PiS J. Kaczyńskiego oraz Premiera Mateusza Morawieckiego (pisownia oryginalna - red.)" – taki wpis z posiedzenia rządu, gdzie zajęto się kwestię waloryzacji o 300 zł świadczenia 500 Plus, dodano na Twitterze Prawa i Sprawiedliwości.
