Komendant Główny Policji Jarosław Szymczyk
Komendant Główny Policji żegna się z pracą? Nowe szczegóły ws. pożegnania Szymczyka Fot. Oleg Marusic/REPORTER
Reklama.

Według nieoficjalnych informacji dziennikarzy śledczych Radia ZET i radiozet.pl, Komendant Główny Policji ma żegnać się z pracą. Z doniesień Mariusza Gierszewskiego i Radosława Grucy pożegnanie Jarosława Szymczyka zostało zaplanowane na wtorek 5 grudnia.

Komendant Główny Policji żegna się z pracą?

Jak ujawniła rozgłośnia, Szymczyk pozostanie w dyspozycji kadrowej do połowy stycznia. O odejściu komendanta mówi się od kilku miesięcy.

Spekulacje na ten temat rozpoczęły się po słynnej aferze z granatnikiem, do której doszło w grudniu 2022 roku. Wówczas, w biurze szefa KGP eksplodował przywieziony z Ukrainy granatnik. Prokuratura do tej pory nie wyjaśniła sprawy.

W połowie grudnia w stan spoczynku ma odejść również dowódca Centralnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji „BOA”, nadispektor Dariusz Zięba. Razem z Ziębą z policji może odejść nawet kilkunastu oficerów "BOA".

Eksplozja "prezentu" w gabinecie Szymczyka

Do zdarzenia doszło 14 grudnia w gabinecie Szymczyka w Komendzie Głównej Policji. MSWiA podało, że w gmachu "eksplodował jeden z prezentów, które komendant Jarosław Szymczyk otrzymał podczas wizyty w Ukrainie od jednego z szefów ukraińskich służb". Wcześniej rzecznik policji próbował ukrywać informację, podając jedynie lakoniczny komunikat.

W wyniku wybuchu komendant doznał obrażeń i trafił do szpitala. Po wyjściu z placówki stwierdził, że dzień po otrzymaniu tej broni i innych podarunków chciał je przenieść na zaplecze biura. Aby to zrobić, ustawił granatnik pionowo, a ten wystrzelił i "dosłownie po sekundzie doszło do eksplozji". Siła uderzenia była tak duża, że przebiła podłogę, a z drugiej strony uszkodziła sufit.

W połowie września, senator KO Krzysztof Brejza opublikował zdjęcia gabinetu Szymczyka po wybuchu. Fotografie wzbudziły duże poruszenie w mediach, choć jak ocenił rzecznik Komendanta Głównego Policji Mariusz Ciarka "nie wnoszą nic nowego, o czym nie było mowy wcześniej i czego nie przekazywano opinii publicznej".

– W wypowiedziach pana senatora padło wiele nieprawdziwych informacji, aby nadać sprawie charakter sensacji – dodał policjant.

Jarosław Szymczyk nigdy nie został pociągnięty do odpowiedzialności za incydent, który uznano za wypadek.

Czytaj także: