
Marylin Manson został publicznie oskarżony o liczne przemocowe zachowania przez swoją byłą narzeczoną Evan Rachel Wood, aktorkę znaną m.in. z serialu "Gra o tron" jeszcze w 2021 roku. Po tym zdarzeniu inne kobiety też zaczęły dzielić się swoimi przykrymi historiami z muzykiem. Manson oskarżył później byłą partnerkę o zniesławienie, a sąd właśnie wydał wyrok w tej sprawie.
Jak podaje raport "The Rolling Stone", Marylin Manson (tak naprawdę Brian Warner) będzie musiał opłacić koszty prawnicze Evan Rachel Wood związane z wniesionym w 2022 roku przeciwko niej pozwem o zniesławienie.
Decyzja zapadła w poniedziałek 29 stycznia sąd w Los Angeles. Mowa tu o kwocie... ponad 326 956 dolarów (mogła być większa nawet o 60 tys. dolarów, ale "niektóre z rozliczonych godzin pracy prawników były niejasne").
Przypomnijmy, że w 2021 roku sam Manson został oskarżony przez swoją dawną partnerkę m.in. o fizyczne i psychiczne znęcanie. Niedługo później także inne kobiety zaczęły dzielić się swoimi traumatycznymi doświadczeniami z muzykiem.
Jak pisaliśmy o tym wcześniej, zgodnie z relacjami wielu byłych partnerek Mansona, w jego apartamencie w Los Angeles w jednym z pokoi miało znajdować się dźwiękoszczelne pomieszczenie, będące pozostałością po starym studiu nagrań rockmana.
Manson miał zrobić ze starego studia "pokój dla złych dziewczynek", w którym miał je tam zamykać w ramach kary za różne przewinienia.
Nie tylko byłe partnerki Mansona mają o nim złe zdanie. Frontman grupy Nine Inch Nails, Trent Reznor powiedział, że nie utrzymuje z autorem hitu "Tainted love" kontaktu od dawna. Lider NIN twierdził, że Manson zmyślił na jego temat wulgarne historie autobiograficznej książce "Trudna droga z piekła", którą przygotował razem z dziennikarzem Neilem Straussem.
Na temat Mansona wypowiadał się wtedy też Wes Borland, gitarzysta Limp Bizkit, który grał w zespole Mansona przez krótki czas, w podcaście "Space Zebra"
– Marilyn Manson, grałem w jego zespole przez dziewięć miesięcy. To nie jest spoko facet. Wszystko, co ludzie o nim mówią, to cholerna prawda – zdradził Borland.
Warto jednak dodać, że Inne znane partnerki Mansona, Rose McGowan ("Czarodziejki", "Grindhouse: Planet Terror") oraz Dita von Teese zaprzeczyły wtedy, jakoby spotkało je coś złego ze strony muzyka.
Przyszłość Mansona nie klaruje się jednak w jasnych barwach i czekają go kolejne batalie sądowe, m.in. wcześniej umorzone postępowanie w sprawie uderzenia przez muzyka fotografki. Druga dotyczy jego byłej asystentki, która oskarża go... o znęcanie się i napastowanie na tle seksualnym.
