
Jak skutecznie przeprowadzić proces nominowania osób do spółek państwowych? – Żeby nikt nie miał wątpliwości, że Polska odeszła od standardów z czasów Prawa i Sprawiedliwości – powiedział Szymon Hołownia podczas konferencji prasowej. Podkreślił na niej, że do końca lutego jego partia postara się przedstawić partnerom z koalicji projekt.
Szymon Hołownia o obsadzaniu stanowisk w spółkach skarbu państwa
W czasie swojej konferencji Szymon Hołownia podkreślał, że koalicja rządząca chce podejść zupełnie inaczej do kwestii obsadzania osób w spółkach skarbu państwa. Podkreślał, że kluczowa jest transparentność w procesie nominowania, a także jawne zarobki.
– Chcemy, aby w projekcie znalazł się zakaz przekazywania przez członków rad nadzorczych i spółek Skarbu Państwa darowizn na rzecz partii politycznych. Do tej patologii nie może być powrotu – powiedział marszałek Sejmu. Podkreślał, że dzisiaj funkcjonująca rada do spraw spółek Skarbu Państwa powinna zostać przebudowana. Dodał, że ich (jako koalicji rządzącej) celem jest, by spółka stała się komitetem nominacyjnym, którego kadencja będzie pięcioletnia i który będzie powoływane z udziałem rządu.
Hołownia wiele miejsca poświęcił temu, że kluczowe będzie usprawnienie i uporządkowanie warunków przyjmowania ludzi do rad nadzorczych i spółek państwowych. Podkreślił, że należy jasno określić warunki przyjęcia, biorąc pod uwagę przynależność partyjną i działanie.
Podkreślał, że Polska ma wybitnych fachowców na rynku, którzy mogliby zająć się troską o majątek Skarbu Państwa, ale np. mieli jakiś związek z organizacją polityczną. – Nie chodzi o to, by kogoś bezwzględnie wykluczać albo faworyzować – stwierdził.
Podkreślił, że kluczem jest jawność, by nikt nie miał wątpliwości co do uczciwości. – Postulat jawności jest jednym z założeń tej ustawy – dodał. Kilkukrotnie mówił również o postulacie jawnych wynagrodzeń ekspertów.
– Wspomnę jeszcze o rejestrze wynagrodzeń: to powinno być jawne i podane do publicznej wiadomości, kto, ile i za co zarabia – mówił Szymon Hołownia.
Hołownia o tłustych kotach i czyszczeniu kuwet
Szymon Hołownia o obsadzaniu przez PiS SSP wypowiadał się już - bez gryzienia w język - w czasie debaty przedwyborczej. Żartował wówczas, pytając jaki wazon otrzymał polski rząd za sprzedaż naszego klejnotu w koronie Arabom i Węgrom, co było nawiązaniem do sprzedaży Lotosu.
Członków PiS-u nazwał wówczas "tłustymi kotami" i zapowiedział "pakowanie ich kuwet".
– Do wszystkich tych partyjnych tłustych kotów, które dzisiaj tam zasiadają, sponsorując kampanię wyborczą PiS-u, mam jedno przesłanie: pakujcie kuwety! Pakujcie kuwety, bo za następnego demokratycznego rządu ani w Orlenie, ani w innych spółkach nie będzie ludzi Tuska, nie będzie ludzi Kaczyńskiego, nie będzie ludzi Hołowni, tylko fachowcy, którzy wiedzą, co zrobić, żeby pompy się nie popsuły – mówił wówczas lider Trzeciej Drogi.
Zobacz także
