Fiasko referendum w Irlandii. Nie wykreślono z konstytucji kontrowersyjnych zapisów dot. kobiet.
Fiasko referendum w Irlandii. Nie wykreślono z konstytucji kontrowersyjnych zapisów dot. kobiet. Fot. Gareth Chaney/Press Association/East News

Wbrew wcześniejszym sondażom, w piątkowym referendum Irlandczycy sprzeciwili się propozycji zmiany treści dwóch artykułów konstytucji. Zapisy dotyczą roli rodziny i obowiązków domowych kobiet. Obie poprawki odrzucono wyraźną większością głosów.

REKLAMA

Referendum, które odbyło się 8 marca, zbiegło się z Międzynarodowym Dniem Kobiet. Rząd Leo Varadkara uznał to za dobrą okazję do wprowadzenia inkluzywnego i równościowego języka do pochodzącej z 1937 r. konstytucji. Jak opisuje "The Guardian", Irlandczycy głosowali ws. poprawek nr 39 i nr 40 do ustawy zasadniczej, które dotyczyły zmiany sformułowań odnoszących się do rodziny i kobiecych obowiązków.

Fiasko referendum w Irlandii

Propozycja rządu obejmowała m.in. zmianę treści konserwatywnych zapisów, definiujących instytucji rodziny. Zaproponowano, by słowa "państwo uznaje rodzinę za naturalną, pierwotną i podstawową komórkę społeczną" zmienić na "państwo uznaje rodzinę, czy to opartą na małżeństwie, czy też innej trwałej relacji, za naturalną, pierwotną i podstawową komórkę społeczną", a z fragmentu stanowiącego, że "państwo zobowiązuje się strzec ze szczególną troską instytucji małżeństwa, na której opiera się rodzina, i chronić ją przed atakami", usunąć słowa "na której opiera się rodzina".

Z kolei poprawka nr 40 dotyczyła zmiany treści art. 41.2, który wyraża patriarchalne przekonanie odnośnie roli kobiety w społeczeństwie. Brzmi on tak: "państwo uznaje, iż poprzez swoje życie w domu kobieta daje państwu wsparcie, bez którego nie można osiągnąć wspólnego dobra".

W tym samym artykule stwierdza się także, że konieczność ekonomiczna nie powinna stanowić przesłanki do angażowania się kobiet w pracę zawodową przy jednoczesnym zaniedbaniu obowiązków domowych. Co jednoznacznie wyraża przekonanie, że kobieta powinna siedzieć w domu i poświęcić swoje życie rodzinie.

Propozycja irlandzkiego rządu zakładała usunięcie obu tych fragmentów i zastąpienie ich słowami: "państwo uznaje, że świadczenie opieki przez członków rodziny na rzecz siebie nawzajem ze względu na istniejące między nimi więzi daje społeczeństwu wsparcie, bez którego nie można osiągnąć wspólnego dobra, i będzie dążyć do wspierania takiego świadczenia".

Prawie 70 proc. Irlandczyków przeciw zmianom

Wyniki referendum zostały ogłoszone w sobotę (9.03). Za przyjęciem poprawki nr 39 zagłosowało 32,3 proc. uczestników referendum, a przeciwko 67,7 proc. Frekwencja wyniosła 44,4 proc. uprawnionych do wzięcia udziału.

Jeśli chodzi o głosowanie w sprawie poprawki nr 40, pełnych wyników jeszcze nie ma. Te cząstkowe wskazują, że również została odrzucona podobnym stosunkiem głosów.

Varadkar chciał pożegnać "seksistowskie" formułki

Jeszcze przed referendum premier Leo Varadkar deklarował jasną chęć usunięcia "seksistowskich" i "przestarzałych" formuł z konstytucji. Po ogłoszeniu pierwszych wyników polityk przyznał, że obie poprawki zostały "całkowicie pokonane przy godnej uznania frekwencji".

Wyniki głosowania zostały przyjęte z niemałym zaskoczeniem. Jak informowaliśmy w naTemat.pl, ostatnie sondaże sugerowały, że obie zmiany zostaną łatwo przyjęte. Do opowiedzenia się za nimi przekonywały prawie wszystkie partie zasiadające w parlamencie. Przeciwny był irlandzki Kościół katolicki.

Czytaj także: