
Podczas niedzielnego lotu z Gdańska do Londynu w samolocie linii Wizz Air źle poczuła się 68-letnia pasażerka. Kobieta skarżyła się na dolegliwości, które mogły być objawami zawału serca. Pomocy udzieliła jej młoda lekarka, która w nagrodę dostała od Wizz Air darmową coca-colę.
REKLAMA
Portal Gazeta.pl podaje, że wśród pasażerów lecących z Gdańska do stolicy Anglii znajdowała się 25-letnia Polka Agata Płończak - absolwentka Imperial College London, która odbywa obecnie 2-letni staż w jednym z londyńskich szpitali. W trakcie lotu obsługa pokładowa zapytała, czy na pokładzie znajduje się lekarz, ponieważ pewna pasażerka miała problemy zdrowotne. Płończak nie odpowiedziała na pierwszy komunikat, bowiem uznała, że w samolocie jest zapewne bardziej doświadczony od niej medyk. Kiedy jednak pytanie powtórzono, dodając, że w związku z zaistniałą sytuacją maszyna może zawrócić do Gdańska, młoda lekarka postanowiła pomóc 68-latce.
Kobieta, która do Londynu leciała razem z córką, skarżyła się na uczucie sztywności, drętwienie rąk i szyi oraz niewielkie problemy z oddychaniem. - Objawy mogły wskazywać na zawał mięśnia sercowego. Zbadałam chorej puls tradycyjną metodą. Był w normie. Miała też prawidłowe odruchy, mimo uczucia sztywnienia była w stanie ścisnąć moją rękę. To mnie uspokoiło i stwierdziłam, że prawdopodobnie kobieta przechodzi atak paniki. Moim zdaniem nie wymagała natychmiastowego leczenia - powiedziała Płończak.
Jej opinia była istotna dla załogi samolotu, która rozważała możliwość zawrócenia do Gdańska. Wstępna diagnoza młodej lekarki oraz fakt, że samolot znajdował się tylko godzinę lotu od Londynu, a na lądowanie w Gdańsku być może trzeba by czekać, skłoniły pilotów do kontynuowania podróży do Anglii. Po wylądowaniu Płończak poleciła 68-latce, by zgłosiła się do szpitala. Nie było jednak konieczności podjęcia natychmiastowej hospitalizacji, więc na lotnisko nie wezwano karetki.
Linie Wizz Air podziękowały Płończak za pomoc w kryzysowej sytuacji i - w nagrodę - zaproponowały jej darmowy napój. Lekarka zdecydowała się na coca-colę. Później przyznała dziennikarzom portalu Gazeta.pl, że taka forma podziękowania nie została zbyt dobrze oceniona przez jej bliskich. - Gdy opowiadałam jednak całe zdarzenie rodzinie, zakończenie tej dramatycznej bądź co bądź sytuacji wywołało u moich bliskich lekką konsternację - powiedziała 25-letnia Polka.
Źródło: Gazeta.pl
