
Dramatyczna historia 14-letniego Alexa, który podczas publicznego spotkania z Donaldem Tuskiem wyznał, że był molestowany przez kolegę, poruszyła serca milionów Polaków. Sprawą zajęły się najważniejsze instytucje w państwie. A co na to szkoła, do której uczęszczał chłopak? Dyrektorka mówi, że nie ma sobie nic do zarzucenia. I wspomina o hejcie, którego sama teraz doświadcza.
14-letni Alex zabrał głos w czasie środowego spotkania z premierem Donaldem Tuskiem. Powiedział, że jest ofiarą molestowania seksualnego ze strony kolegi, do którego miało dojść w 2022 roku w czasie wyjazdu na "zieloną szkołę". Chłopiec przekazał, że zgłosił sprawę nauczycielowi, pedagożce szkolnej oraz dyrekcji, ale nikt nie zareagował. Zamiast tego, problemy mieli jego rodzice.
Alex chodził do podstawówki w jednej z podkrakowskich miejscowości. Dokładny jej adres i numer nie są podawane do publicznej wiadomości ze względu na dobro dziecka. Jednak dziennikarzom "Onetu" udało się zamienić kilka zdań z szefową placówki. Co miała do powiedzenia?
– Absolutnie nie mam sobie w tej sprawie nic do zarzucenia. Najważniejsze było i jest nadal dobro dziecka i działałam tak, jak należało – stwierdziła dyrektorka szkoły w bardzo krótkiej rozmowie z portalem.
Dodała, że choć mierzy się teraz z hejtem, ze względu na dobro chłopca nie będzie udzielać żadnych szczegółowych informacji do czasu wyjaśnienia sprawy przez małopolskie kuratorium.
14-letni Alex mówi o działaniach szkoły
W tym miejscu należy przypomnieć, co o roli dyrekcji mówił Alex w czasie spotkania z premierem Tuskiem. – Zgłosili mnie i moich rodziców do sądu. Szczególnie pani dyrektor uznała, że wymyślałem wszystko – stwierdził nastolatek.
Onet dotarł do matki chłopca, która powiedziała dziennikarzom, że szkoła zarzuciła rodzicom nienależytą opiekę nad Alexem oraz demoralizowanie dziecka. Zaznaczyła, że szczęśliwie sąd nie dał temu wiary.
Jak podaje krakowska "Gazeta Wyborcza", w związku z tą sprawą, rodzina przez rok pozostawała pod obserwacją kuratora. Przez cały ten czas istniało ryzyko, że matka i ojciec zostaną pozbawieni władzy rodzicielskiej.
QUIZ: Czy poznajesz tych polityków i polityczki? Sprawdź swoją wiedzę!
1 / 30 Na początek coś prostego: Kim jest ten polityk?
Fot. JACEK DOMINSKI / REPORTER
W tym samym czasie prokuratura zaczęła badać, czy nie doszło do niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariusza publicznego, w związku z niezłożeniem zawiadomienia o podejrzeniu wykorzystania seksualnego ucznia. Finalnie jednak śledczy nie wszczęli postępowania.
Donald Tusk reaguje na słowa 14-letniego Alexa
Historia opowiedziana przez Alexa poruszyła premiera Tuska. Szef rządu pogratulował chłopcu odwagi, a sala wsparła go brawami. Dosłownie chwilę później ruszyła potężna machina.
Ministra edukacji Barbara Nowacka poprosiła o pilne podjęcie działań nową małopolską kurator Gabrielę Olszowską. W sprawę zaangażował się też Prokurator Generalny Adam Bodnar oraz Rzeczniczka Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak.
W czwartek 4 kwietnia premier Tusk powiedział, że otrzymał raport z Ministerstwa Sprawiedliwości. Podkreślił, że sprawą zajmuje się RPD, MEN oraz kuratorium w Krakowie. Zaznaczył jednak, że względu na jej "delikatność", nie będzie mówić o szczegółach w mediach.
Zobacz także
