
Podróże z każdym rokiem stają się coraz popularniejsze. Widać to zwłaszcza w statystykach popularnych miast i krajów, ale również po mandatach. W jednym z najpiękniejszych włoskich miast aż łapią się za głowy, patrząc na to, ile kar otrzymali tam turyści.
Włoska Florencja to bez wątpienia jedno z najpiękniejszych miast w Europie, jeśli nie na całym świecie. Każdego roku odwiedzają je miliony turystów, a wielu z nich wpada w pułapkę zastawioną przez lokalne władze. Koszmarem kierowców są tamtejsze strefy przeznaczone tylko dla mieszkańców i komunikacji miejskiej.
125 milionów euro mandatów. We Florencji łapią się za głowy
Włoskie media rozpisują się o łącznej kwocie mandatów nałożonych we Florencji w 2023 roku. Kasę miasta zasiliła bowiem rekordowo wysoka kwota 125 mln euro, czyli ok. 533 mln zł. Niektórzy z pewnością ucieszyliby się z tak dużego zastrzyku do budżetu. Florentczycy są jednak załamani, a radni wprost mówią o ogromnej porażce.
Kwota ta jest bowiem o 9 proc. wyższa niż w 2022 roku, a mandaty w większości przypadków musieli płacić turyści. Istną pułapką na nich są tzw. strefy ZTL, czyli obszary, z których mogą korzystać wyłącznie pojazdy komunikacji miejskiej, taksówkarze, a także mieszkańcy Florencji posiadający odpowiednie zezwolenia.
– To bardzo wysoka liczba mandatów, która niepokoi również w kontekście komfortu życia w centrum i całym mieście – przyznał florencki radny Stefano Giorgetti cytowany przez lanazione.it.
Florencja stała się pułapką. Przed mandatem nie da się uciec
– Nie możemy nie interweniować, także dlatego, że dojazdy do ZTL są dobrze oznakowane czerwoną sygnalizacją świetlną, zrozumiałą dla każdego, a także ostrzeżeniami w języku angielskim – podkreślił Gioretti. Problem polega jednak na tym, że zdaniem kierowców o pomyłkę jest bardzo łatwo.
Strefy są oznaczone, ale istnieje kilka kategorii, które uprawniają do wjazdu do poszczególnych obszarów. Te zmieniają się w zależności od dni tygodnia, czy godzin. Dodatkowo czasami wystarczy ustawić się na złym pasie, żeby nie mieć wyjścia i zostać zmuszonym do skręcenia w złą uliczkę. A wtedy jest już po wszystkim.
Miasto posiada bowiem sieć kamer, które skutecznie skanują wszystkie rejestracje. Jeżeli kierowca zostanie przyłapany, z pewnością otrzyma mandat. Problemem są zwłaszcza wynajmowane przez turystów auta. Nie dość, że podróżny będzie musiał zapłacić grzywnę za wjazd w niedozwolone miejsce, to dodatkową karę za jazdę wbrew przepisom naliczy mu również wypożyczalnia.
Florencja nie zamierza jednak patrzeć na to, co dzieje się w mieście. Jak zapowiadają lokalne władze, w mediach społecznościowych poza granicami Włoch pojawią się specjalne kampanie informacyjne. Będą one zachęcały do korzystania z komunikacji miejskiej. Być może to przekona część turystów do zrezygnowania z wynajmu auta.
1 / 20 Astana to stolica?
Florencja to perła sztuki renesansowej
Florencja ma bardzo długą historię. Miasto powstało w I w n.e. i to właśnie z tego okresu pochodzi układ jego uliczek. Jednak prawdziwym złotym okresem był dla niej renesans. Wówczas powstało wiele popularnych kościołów, czy dzieł sztuki, które do dziś przyciągają miliony zagranicznych turystów.
Zobacz także
Nikt nie wyobraża sobie chyba wizyty we Florencji bez spaceru po Piazza della Repubblica. Kolejnym miejscem, którego nie można ominąć jest Katedra Santa Maria del Fiore znajdująca się przy Piazza del Duomo. Krótką wycieczkę po mieście można zakończyć na słynnym moście Ponte Vecchio. Można tam zrobić zakupy w jednym z licznych sklepów, a na koniec przypiąć kłódkę do ogrodzenia. Ta powinna zapewnić powodzenie w związku.
