Fot. Przemysław Skrzydło/ Agencja Gazeta

Było wiele takich momentów w których hymn brzmiał niesamowicie.

REKLAMA
Mistrzostwa Świata, Igrzyska Olimpijskie… To wszystko było dla człowieka niezwykle istotne. Hymn to dla mnie utożsamienie się z krajem, z całym społeczeństwem. Wtedy były trochę inne czasy niż dzisiaj. Takie momenty w których był grany, przeżywałem jako ogromne wyróżnienie. Gdzieś w odległym kraju gra się hymn naszego narodu, trudno to opisać. Już samą możliwość usłyszenia tego hymnu traktuję jako zwieńczenie sukcesu. Tutaj w grę wchodzą niezwykłe emocje.