
Ręczę, że żaden kibic, który kupuje bilety na Żyletę, nie kupi biletów w normalnej sprzedaży -powiedział na łamach radia RMF FM prezes Ekstraklasy SA, Andrzej Rusko. Niefortunna wypowiedź czy rzeczywiście spółka zamierza selekcjonować kibiców przy sprzedaży? Sprawdźmy, czy w ogóle mogłaby to zrobić.
REKLAMA
W tej sprawie zadzwoniliśmy do naszego blogera, posła PiS-u, Przemysława Wiplera - Już złożyłem interpelację w tej sprawie. Zajrzyjcie na moją stronę i polecam też profil na facebooku, Rozgorzała ciekawa dyskusja - słyszymy w słuchawce. I rzeczywiście, na profilu posła, głos zabrał…Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych, Wojciech Wiewiórski. To właśnie do niego skierowana była interpelacja. - Musimy w całości ocenić wypowiedź. Od razu mówię jednak, że działania o których mowa z zasady mieszczą się w ramach ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych, do której również w tych punktach miałem zastrzeżenia - pisze w komentarzu.
Wypowiedź wywołała ogromne oburzenie w środowisku kibiców Legii Warszawa. - Pan Rusko chyba nie zdaje sobie sprawy, że to niezgodne z konstytucją. Nie wiem, jakim cudem Legia miałaby udostępnić dane osobowe kibiców z Żylety. Każdy klub 30 dni po meczu rozegranym na własnym stadionie musi skasować takie informacje - informował na konferencji prasowej zdenerwowany Wojciech Wiśniewski, członek Stowarzyszenia Kibiców Legii Warszawa. - Nie wiem czy rzeczywiście to co mówił prezes Rusko dojdzie do skutku, ale gdyby tak miało być to można tu mówić o dyskryminacji. To takie etykietowanie ludzi. To że ktoś siada na stadionie w określonym miejscu w żadnym stopniu nie decyduje czy to jest potencjalny chuligan - powiedział nam Filip, student socjologii, kibic Legii Warszawa.
Analiza ustawy - legionisci.com
Krótko mówiąc, organizator ma obowiązek odmówić sprzedaży biletu przede wszystkim osobom z sądowymi zakazami stadionowymi lub zakazami klubowymi. Wprowadzono niejasne kryterium "uzasadnionego podejrzenia", że dana osoba będzie broić w trakcie meczu. Można zatem przyjąć, że pan Rusko poszedł tym tropem. Tylko, że w omawianej sprawie owo podejrzenie nie ma żadnego uzasadnienia logicznego.
Co na ta Ekstraklasa? Dzwonimy do rzecznika prasowego spółki, Adriana Skubisa. - To zła interpretacja jednego zdania. Wolałbym odpowiedzieć na te pytanie mailowo. To będzie bardziej wyczerpujące - słyszymy w słuchawce. A więc piszemy, po kilku godzinach przychodzi odpowiedź. -Jeśli pula biletów przeznaczonych przez Ekstraklasę dla kibiców z Trybuny Północnej zostanie wyczerpana – nie wykluczamy możliwości przyznania klubowi dodatkowej puli, tak by wszyscy zainteresowanie kibice z Trybuny Północnej mogli nabyć bilety - czytamy. Odpowiedź wiele nie wyjaśnia, ale próbujemy dalej.
- Chcemy, aby ci kibice Wisły Kraków i Legii Warszawa, którzy zwyczajowo prowadzą doping na wyznaczonych trybunach „Ultras” na swoich stadionach, znaleźli się w dedykowanych dla nich sektorach na Stadionie Narodowym w Warszawie i z nich mieli możliwość prowadzenia wspólnego dopingu podczas meczu o Superpuchar - dowiadujemy się od Adriana Skubisa.
I w końcu udało nam się dostać odpowiedź na chyba najbardziej nurtujące wszystkich pytanie. Czy "kibic z Żylety" będzie mógł kupić bilet na sektor neutralny w otwartej sprzedaży? - Nie ma takiej możliwości. Tak jak mówiłem wcześniej – kibice Legii Warszawa z Trybuny Północnej nie będą mogli zakupić biletu przez system sprzedaży otwartej. Mają taka możliwość przez swój klub. - poinformował nas Adrian Skubis.
Czy w takim razie Ekstraklasa wystąpi do Legii o dane kibiców, którzy kupowali bilety na Trybunę Północną żeby zablokować dostęp do biletów z otwartej sprzedaży?
- Ekstraklasa SA nie występowała i nie będzie występować do klubu Lega Warszawa o dane osobowe jej kibiców. Legia Warszawa takich danych również nie przekazała. - powiedział nam prezes. Jak w takim razie spółka zablokuje kibicom kupno biletów ?
- Ekstraklasa SA nie występowała i nie będzie występować do klubu Lega Warszawa o dane osobowe jej kibiców. Legia Warszawa takich danych również nie przekazała. - powiedział nam prezes. Jak w takim razie spółka zablokuje kibicom kupno biletów ?
- Interfejs systemu zakupu biletów na mecz o Superpuchar, po podaniu przez kibica chcącego zakupić bilet na mecz danych osobowych wymaganych ustawą (imię i nazwisko oraz PESEL) zada pytanie systemowi czy ta osoba posiada kartę kibica tego klubu. Jeśli jej nie posiada będzie mogła zakupić bilet w dowolnym sektorze neutralnym. Jeśli system odpowie, że osoba posiada kartę kibica, systemowi Legii zostanie zadane dodatkowe pytanie czy kibic ten w ostatnich sześciu miesiącach kupił bilet lub karnet na Trybunę Północną. Odpowiedź TAK skieruje kibica do klubu w celu zakupu biletu, odpowiedź NIE pozwoli na zakup biletu w otwartej sprzedaży w wyznaczonych sektorach. - możemy przeczytać w mailu od rzecznika prasowego Ekstraklasy.
Ocenę takiego sposobu rozwiązania problemu zostawiamy czytelniko NaTemat.pl ...