Fot. KENZO TRIBOUILLARD/AFP/East News, MIKHAIL METZEL/AFP/East News
Reklama.

– Bardzo ważne jest dla nas, aby pokazać plan zakończenia wojny, który będzie wspierany przez większość świata. To jest dyplomatyczna droga, nad którą pracujemy – mówił jeszcze w czerwcu Wołodymyr Zełenski.

O tym, jak mogłaby wyglądać droga do pokoju w Ukrainie, informuje "Die Welt". W nowym artykule czytamy, że prezydent Ukrainy prawdopodobnie zdał sobie sprawę z kluczowej sytuacji. Chodzi o to, że armia ukraińska znajduje się na froncie w coraz bardziej dramatycznym położeniu. A Zachód nie jest przygotowany na szybsze dostawy znacznie większej ilości broni w przyszłości.

Pod znakiem zapytania stoi też dalsze wsparcie z USA. Nie chodzi nawet o wynik zbliżających się amerykańskich wyborów prezydenckich, ale po prostu o możliwe zmniejszenie nakładów na pomoc Ukrainie w przyszłym roku.

Koniec wojny w Ukrainie? Kijów musi być gotowy na ustępstwa

Wydaje się, że jeśli doszłoby do rozmów pokojowych z Moskwą, Ukraina prawdopodobnie musiałaby pogodzić się z utratą części swojego terytorium. A taki plan byłby bardzo na rękę Władimirowi Putinowi.

Były zastępca sekretarza generalnego NATO gen. Heinrich Brauss twierdzi, że Kijów mógłby zrezygnować z żądania członkostwa w NATO tylko wtedy, gdyby w kraju stacjonowali zachodni żołnierze.

A kto miałby wziąć udział w negocjacjach pokojowych? Według niemieckiego dziennika głównymi graczami w tej układance będą Ukraina, Rosja, USA i Chiny.

Trudno na razie jednak określić, czy realne może być osiągnięcie porozumienia. "W kręgach dyplomatycznych w Brukseli mówi się, że roczne zawieszenie broni może być możliwe w dającej się przewidzieć przyszłości" – czytamy.

Zwrócono też uwagę na niedawną wizytę ukraińskiego ministra spraw zagranicznych Dmytro Kułeby w Pekinie. "Zełenski już zmierza w kierunku negocjacji z Rosją i powoli przygotowuje do tego Ukraińców" – podkreślono.

Wojna w Ukrainie a wymiana więźniów

"Die Welt" nawiązało też do niedawnej spektakularnej akcji. 1 sierpnia odbyła się wielka wymiana więźniów pomiędzy Zachodem a Rosją. To największa tego typu operacja od czasów zimnej wojny. Na liście uwolnionych znalazły się znane nazwiska, w tym m.in. dziennikarza "The Wall Street Journal" Evana Gerszkowicza.

"WSJ" podawał, że na liście był też skazany na śmierć, a następnie ułaskawiony przez Alaksandra Łukaszenkę Niemiec Rico Krieger. Jak ujawnił prezydent USA Joe Biden, w tej wymianie więźniów uczestniczyła też Polska.

Według amerykańskiego doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego Jake'a Sullivana wymiana więźniów między Rosją a Zachodem nie ma jednak bezpośredniego wpływu na sytuację w Ukrainie.

Czytaj także: