
Przez "chamstwo i wulgarność" europoseł Marek Migalski rezygnuje z bloga w Salonie24. Jego zdaniem debata z internautami nie ma sensu, bo platforma już dawno została przejęta przez trolli i "pałkarzy partii politycznych". Swój dziennik przenosi na własną stronę internetową.
"Chciałbym się z Państwem pożegnać" – napisał europoseł Marek Migalski na swoim blogu w Salonie24. W, jak przekonuje, ostatnim wpisie tłumaczy krótko swoją decyzję.
Migalski pisze, że platforma jego zdaniem już dawno przestała być salonem. Głównie przez obyczaje. Według wiceprezesa PJN, w komentarzach pod blogami dominuje "chamstwo i wulgarność", a ci komentatorzy, którzy podają się za "niezależnych", są "pałkarzami partii politycznych".
Marek Migalski
europoseł
Marek Migalski zaznaczył, że swój blog przeniesie na własną stronę domową: www.migalski.eu. "Po co mam zwiększać klikalność innych stron, jeśli mogę to zrobić dla siebie" – pyta i dodaje, że wpisy Migalskiego będą miały wyłączoną opcję komentowania. "Przestałem wierzyć w ideę bloga" – przyznał.
Marek Migalski
europoseł
Zdaniem Migalskiego, blogi umarły, bo zabiła je masowaść. "Zdechły pod własnym ciężarem. Zadusiły się swoją powszechnością. Zadławiły demokratycznością" – napisał.
Decyzję Marka Migalskiego komentuje w naTemat Tomasz Machała:
