Polska musi oddać prawie 80 mln euro. Premier Tusk skłamał wskazując winnych?

Donald Tusk ostro zareagował na karę dla Polski
Donald Tusk ostro zareagował na karę dla Polski Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Polska właśnie straciła 80 mln euro unijnych dotacji. Wszystko przez niedokładne kontrole wniosków. – Zrobię wszystko i minister rolnictwa zrobi wszystko, by ta sytuacja […] więcej się nie powtórzyła – zapewniał dziennikarzy Donald Tusk. Wcześniej jednak zapewnił, że to wina rządu PiS. Prawicowi blogerzy zarzucają mu kłamstwo.


– Zadaniem rządu jest niedopuszczenie do podobnych sytuacji w przyszłości – powiedział premier dziennikarzom po tym, jak okazało się, że Komisja Europejska nałożyła na Polskę gigantyczną karę. W czwartek przedstawiciele unijnej instytucji ogłosili, że nasz kraj musi zapłacić prawie 80 mln euro za błędy w formalnościach związanych z przyznawaniem dofinansowań w ramach Wspólnej Polityki Rolnej.

Jak w uzasadnieniu decyzji wskazał Roger Waite, rzecznik komisji ds. rolnictwa, chodzi głównie o błędy, które popełniała administracja, która niedostatecznie weryfikowała wnioski składane przez rolników. W związku z tym dotacje wypłacono nawet tym, którym się one nie należały.

Jeszcze w czwartek premier Tusk ostro skwitował karę na Twitterze:

Szybko jednak doczekał się odpowiedzi ze strony prawicowych blogerów, którzy przesyłali mu notatkę z serwisu niezalezna.pl. Janusz Wojciechowski, wiceprzewodniczący Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi powiedział serwisowi, że sprawdził w KE o jaki przedział czasowy chodzi. Według jego ustaleń błędy, za które dziś trzeba zapłacić popełnione zostały w latach 2007-2010, a więc w czasie pierwszej kadencji PO. Potwierdził to cytowany przez onet.pl Roger Waite.



Premier nie wyjaśnił tej rozbieżności. Powiedział dziennikarzom, że "3 maja to nie jest dobry dzień, żeby ścigać się za to, kto jest odpowiedzialny". Zapowiedział też, że Polska będzie odwoływać się od decyzji.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...