
Wszystko wskazuje na to, że we wtorek wieczorem Syria została całkowicie odcięta od internetu. Na stronach Google pokazano, że ruch w sieci w tym kraju spadł praktycznie do zera.
"Odcięcie praktycznie odłączyło Syrię od świata. Nie wiemy jednak, czy połączenia wewnątrz tego kraju są jeszcze dostępne" – napisał Dan Hubbard, dyrektor ds. technologii w OpenDNS. Z kolei grupa Anonymous poinformowała na Twitterze, że w kraju nie działają także telefony komórkowe.
niebezpiecznik.pl
Syria już raz doświadczyła podobnego odcięcia od sieci – w listopadzie ubiegłego roku. Walczący z reżimem Baszara al-Assada rebelianci twierdzili wówczas, że to robota władz. Te z kolei przekonywały, że za blokadę odpowiedzialni są "terroryści".
Kilka dni temu w naTemat pisaliśmy o ataku na cele w Syrii, jakie przeprowadziło izraelskie lotnictwo. Nieoficjalnie wiadomo, że Izrael zbombardował bazę wojskową w pobliżu Damaszku.
Źródło: tokfm.pl, niebezpiecznik.pl
