Andrzej Rozenek: Księża powinni przechodzić badania, tak jak sprzedawcy hot-dogów
Andrzej Rozenek: Księża powinni przechodzić badania, tak jak sprzedawcy hot-dogów Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta / TVN24

– To nierówność wobec prawa – tak Andrzej Rozenek skomentował sytuację, w której księża nie muszą przechodzić badań lekarskich, jak choćby sprzedawcy hot-dogów. – Można zapytać, czy założyciel Ruchu wchodzący do studia ze świńskim ryjem i sztucznym penisem w dłoni nie szkodzi dzieciom – ripostował ksiądz Dariusz Oko.

REKLAMA
Goście Moniki Olejnik komentowali najnowszy pomysł Ruchu Palikota, dotyczący higieny księży podających komunię świętą. Zdaniem polityków, księża powinni przechodzić odpowiednie badania, tak jak wszystkie osoby, które podają ludziom "posiłki".
– Przedsiębiorcy są prześladowani wielką ilością kontroli. Tam, gdzie chodzi o higienę, są one słuszne. Aby sprzedawać hot-dogi na stacji benzynowej muszą zrobić odpowiednie badania, a ksiądz który podaje pokarm wprost do ust obcej osoby nie musi ich przechodzić. To nierówność traktowania podmiotów w państwie – tłumaczył swoje stanowisko Andrzej Rozenek.
– To się wpisuje w pewną sęrię wypowiedzi członków Ruchu Palikota – odpowiadał ksiądz Dariusz Oko. – Można zapytać, czy założyciel Ruchu wchodzący do studia ze świńskim ryjem i sztucznym penisem w dłoni nie szkodzi dzieciom – mówił ksiądz.
Andrzej Rozenek tłumaczył także, dlaczego jego zdaniem mówienie o tym, że Jezus chodził po wodzie oraz o piciu wina, może być szkodliwe dla najmłodszych. – Dzieci trzeba nauczać o religiach, ale nie wolno ich indoktrynować – mówił. Zdaniem posła, dzieci mogą wziąć dosłownie słowa zapisane w biblii i przyjąć, że to prawda. – Już w przedszkolu następuje indoktrynacja. Dziecko ma inny sposób odbierania świata i trzeba ostrożnie podawać mu wiedzę, aby nie doszło do wynaturzenia – mówi Andrzej Rozenek.
Zdaniem księdza Dariusza Oko, twierdzenia członków Ruchu Palikota są absurdalne. – Trzeba by zakazać ludziom najważniejszych dla nich przekonań. Policja musiałaby chodzić do każdego domu i sprawdzać, czy ludzie przekazują swoje wierzenia – tłumaczył ksiądz.
Goście "Kropki nad i" rozmawiali także o edukacji seksualnej, której zdaniem posłów Ruchu Palikota należy nauczać od wczesnych lat. – Nie mówimy o tym, aby prowadzić ję w przedszkolach. Nie mówimy od którego roku życia. Powinien to być przedmiot o nazwie "nauka o zdrowiu" w ramach którego byłoby też prowadzone wychowanie seksualne – mówił poseł.
Inne zdanie na temat edukacji seksualnej w szkołach miał ksiądz Oko, który przypomniał obrazy, które miał widzieć podczas swoich zagranicznych wyjazdów. – W Niemczech dziewczynki uczą się zakładać prezerwatywę na sztuczny członek, a potem je liżą i sprawdzać czy dobre – odpowiadał ksiądz Dariusz Oko.