
"Chrząszcz brzmi w trzcinie", "korale koloru koralowego", "plac Trzech Krzyży". Język polski nie ma litości dla obcokrajowców, o czym przekonuje nagranie opublikowane przez Ambasadę Stanów Zjednoczonych w Warszawie. Widać i słychać na nim, jak jej pracownicy zmagają się meandrami polszczyzny, świetnie się przy tym bawiąc.
YouTube jest bardzo użytecznym narzędziem PR-owym. Okazało się, że doskonale wiedzą o tym pracownicy Ambasady Stanów Zjednoczonych w Warszawie, którzy udostępnili internautom wyniki swoich potyczek z językiem Mickiewicza, Sienkiewicza i Herberta. Dzięki krótkiemu filmowi każdy może się przekonać, jak ambasador Stephen Mull radzi sobie z "Kopalnią Soli w Wieliczce", "jajecznicą ze szczypiorkiem", czy "przepiękną Polską".
Nagranie, które ambasada reklamuje na Twitterze i Facebooku, cieszy się dużym zainteresowaniem i zbiera nadzwyczaj pozytywne komentarze. Amerykańscy dyplomaci dostali już gratulacje m.in. od dziennikarza Jana Mikruty oraz redakcji kierowanego przez MSZ portalu Polska.gov.pl.


Film spodobał się także dziesiątkom użytkowników Facebooka, którzy chwalą nietypowy pomysł Amerykanów.
