
Zdecydowała się przywozić dla siebie warzywa od ekologicznych rolników z województwa świętokrzyskiego. Zaczęli ich próbować znajomi, którzy zachwycili się smakiem zupełnie innym niż ten z supermarketu, więc przywoziła je także dla nich. W pewnym momencie w jej pokoju stały skrzynki z warzywami. Stwierdziła, że warto na tym zarabiać. Rzuciła pracę, założyła firmę i bloga, na którym publikuję „wieści z pola” i poleca przepisy na sezonowe potrawy.
Zapytany o swoich klientów Grzegorz odpowiada – przychodzą do mnie wariaci, bo to jest produkt dla wariatów i robiony przez wariata. Doskonale wiedzą czego szukają i po co przychodzą, czasami proszą, żeby coś im zaproponować. Nie trzeba ich uświadamiać. W momencie kiedy ktoś spróbuje pierwszy raz tego mięsa, od razu wie, że jest zupełnie inne niż w zwykłym sklepie.
Grzegorz Kwapniewski współpracuje z wieloma warszawskimi restauratorami, w tym z Aleksandrem Baronem, szefem kuchni w restauracji Solec 44. Baron jest znany ze swojej miłości do najlepszych polskich produktów. To jedna z najważniejszych rzeczy – mówi Aleksander. Zawsze powtarzam, że ze złego produktu nie da się ugotować dobrego dania. Wiele osób niestety o tym nie wie. Produkt jest podstawą, jego jakość i pochodzenie są szalenie ważne. To fundament, baza. Żeby być dobrym kucharzem wcale nie trzeba gotować wykwintnie, wystarczy dobrze, ale do tego jest potrzebny najlepszej jakości produkt.
Zaczyna się od tego, że kiedy znajdę osobę, która sprzedaje to świetne jedzenie rodzi się między nami więź. Część tych ludzi sama wybrała sobie taki sposób na życie. Są wśród nich tacy, którzy zajmowali się restrukturyzacją szpitali, a zostali najlepszym rzeźnikiem w Polsce. Mój dostawca sera jest prawnikiem, który rzucił swój zawód i zajął się pracą na roli. To są świadome wybory, więc z definicji powstaje między nami nić porozumienia, coś nas łączy.
Wszystkich wspomnianych wyżej pasjonatów będzie można spotkać w jednym miejscu: na wykładach w nowo otwartej szkołę gotowania Learn Raw. Jej założyciel. Piotr Szczęsny mówi - bardzo ważnym celem Learn Raw jest dla mnie stworzenie miejsca, w którym spotykają się dwaj najlepsi przyjaciele, czyli kucharz i jego dostawca. Ta surowa wiedza, przekazywana sobie między nimi jest bezcenna. Według mnie dobry produkt to aż 80% sukcesu perfekcyjnego posiłku, 20% zależy od umiejętności kucharza.
W jaki sposób będzie się to odbywało? Na czym będzie polegała świeżość tej inicjatywy? Piotr opowiada mi swoją historię - kilka miesięcy temu chciałem polepszyć swoje umiejętności. Książki już mi nie wystarczały. Chciałem gotować z najlepszymi szefami kuchni, uczyć się od źródła. Stanąć z nimi oko w oko. Wymienić doświadczenia. Zapytać, podyskutować. Powąchać. Posmakować. Jedyną alternatywą były drogie i długie szkolenia kulinarne.
Jesteśmy w Polsce świadkami kulinarnej rewolucji, podobnej nieco do boomu na taniec, który miał miejsce kilka lat temu dzięki programom tanecznym. Cały kraj się roztańczył, teraz zaczyna gotować. Ma to same plusy. Świadomość odbiorców wzrosła - chcą jeść lepiej, smaczniej i zdrowiej, dzięki temu napędzają produkcję wspaniałych, lokalnych produktów, które powoli przestają być luksusem. Im więcej świadomych konsumentów, którym po prostu chce się szukać, tym lepiej - produkty staną się tańsze i łatwiej dostępne, za co będą wdzięczne nie tylko nasze kubki smakowe, ale i cały organizm.