
- Czeka mnie kluczowy moment kariery: operacja kolana - mówiła Justyna Kowalczyk. Nasza biegaczka była operowana w Warszawie. Co najważniejsze - operacja się powiodła.Historia uczy jednak, że problemy z kolanami mogą być nie tylko końcem sezonu, ale i całej kariery sportowej. I to nie tylko w biegach narciarskich.
REKLAMA
Operacja miała odbyć się w środę. Została przełożona na wtorek na godzinę 9:00.
Z pierwszych informacji wynika, że operacja się powiodła, zabieg trwał niecałą godzinę, a nasza zawodniczka była przytomna.
Z pierwszych informacji wynika, że operacja się powiodła, zabieg trwał niecałą godzinę, a nasza zawodniczka była przytomna.
Teraz Justynę czeka rehabilitacja, a potem miejmy nadzieję szybki powrót do zdrowia.
Ale niestety zdarzało się tak, że znani, nawet najlepsi sportowcy, musieli przedwcześnie kończyć karierę.
Brandon Roy to wielki sportowiec, wspaniały koszykarz. Reprezentował barwy Portland Trail Blazers. Ponadto zawodnik dwukrotnie wybierany do Meczu Gwiazd. Też przeszedł operację kolan. Miało pomóc. Niestety, nie udało się. W wieku 27 lat musiał dać sobie spokój ze sportem. A grał nie byle jak...
Tak grał Brandon Roy
- Nie mam chrząstki ani w prawym ani w lewym kolanie. Kość ociera się o kość. Nasi lekarze nazywają moje kolana artretycznymi. Wygląda na to, że będę musiał z tym żyć do końca mojej kariery - czytamy słowa załamanego Brandona Roya, na blogu Karola Śliwy.
Ale kolana są udręką nie tylko koszykarzy czy biegaczy. Ileż to przykładów złamanych karier mieliśmy wśród piłkarzy? Chociażby tacy Sergio Conceicao czy Patrik Berger.
Ale nie wybiegajmy tak daleko. Pamiętamy ulubieńca polskich kibiców, Jacka Krzynówka. Bohater, głównie, niemieckich boisk, ale i… słynnych skeczów właśnie przez kolana karierę musiał ostatecznie zakończyć. Chociaż już wcześniej, przed decyzją o zakończeniu, od dłuższego czasu nie grał.
Tak grał Krzynówek:
A tak… jego grano:
A i Emmanuelowi Olisadebe kolana zablokowały rozwój kariery. Wtedy mógłby chyba osiągnąć znacznie więcej niż reprezentowanie barw chińskiego klubu. Chociaż wedle wieści z reportażu Gazety Wyborczej, wynikało, że miał się tam całkiem dobrze.
Ostatnio testowała go Lechia Gdańsk. Oblał.
Za nami zima i właśnie zakończony sezon skoków narciarskich. Przypomnijmy więc jeszcze kogoś. Martin Schmitt, wielokrotny zwycięzca Pucharu Świata. Ulubieniec kibiców na całym świecie właśnie przez kolana już rok temu miał skończyć karierę. Ostatecznie oficjalnej decyzji o zakończeniu nie było. Ale właśnie zakończony sezon to już nie pierwszy w którym Martin Schmitt nie daje rady rywalizować z czołówką.
My kibice, wierzymy, że po raz kolejny Justyna Kowalczyk zwycięży. A właściwie nie wierzymy tylko to wiemy. Tak jak potrafi zwyciężać na trasach biegowych to i tym razem pewnie pokaże wszystkim, że i z poważną kontuzją da się wygrać.
Wiemy też, że w kolejnym sezonie sprawi nam niemniej radości co w tym i poprzednich.