
Jeżeli szukacie miejsca, gdzie słońce świeci przez 300 dni w roku, średnia temperatura w styczniu przekracza 15 st. C, a lot trwa ok. 3 godziny, to mamy dla was świetną opcję. Ferie zimowe warto spędzić na Malcie, gdzie rano będziecie uprawiać trekking, a wieczorem posłuchacie muzyki największych mistrzów baroku.
MATERIAŁ REKLAMOWY
Jak zaplanować tygodniowy urlop na wyspie rozmiaru Krakowa, która zachwycaj zabytkami liczącymi tysiące lat, morzem rozbijającym się o wysokie klify oraz ofertą dla wspinaczy, piechurów i rowerzystów? Na Malcie to nie lada wyzwanie, ale dzięki lotom dostępnym z siedmiu polskich lotnisk warto podjąć się tego wyzwania. Zwłaszcza że zdradzimy wam gdzie zajrzeć, żeby zobaczyć to, co najpiękniejsze.
Malta na ferie zimowe to wybór idealny. Można łączyć zwiedzanie z aktywnym wypoczynkiem
Malta może pochwalić się 300 słonecznymi dniami w roku. Średnia temperatura w styczniu i lutym to ok. 15 st. C, ale bywają dni, kiedy sięga nawet 20 st. C. Warto jednak zawsze mieć przy sobie szalik i kurtkę, bo wiatr potrafi zaskoczyć w najmniej odpowiednim momencie.
Ubrani na przysłowiową cebulkę możecie zacząć zwiedzanie. Klasyki to oczywiście Valletta i Mdina, bez których chyba nikt nie wyobraża sobie podróży na Maltę. My do tej listy polecamy dołożyć jeszcze megalityczne świątynie – np. Ħaġar Qim, które są starsze od egipskich piramid! Podczas ich zwiedzania będziecie mogli spojrzeć także na wyspę Filflę, która kiedyś była poligonem, a dziś jest zamkniętym rezerwatem przyrody.
Historię tego niezwykłego archipelagu warto odkryć w Muzeum Wielkiego Mistrza w Valletcie, czy spacerując po maltańskim Trójmieście. Birgu (Vittoriosa), Cospicua (Bormla) i Senglea (Isla) to miejsca nadal nieodkryte przez turystów, ale docenione przez filmowców. Kręcono tam m.in. Gladiatora, Troję, Assassin's Creed, czy Napoleona. Przyglądajcie się uważnie, a może wypatrzycie kadry z ulubionych produkcji.
Malta to trasy rowerowe i trekkingowe. Na spacery warto wybrać zwłaszcza Gozo
Malta to jednak nie tylko główna wyspa, ale także sąsiednie Comino, będące trzecią pod względem wielkości wyspą archipelagu. Drugą jest natomiast Gozo, które powinno być obowiązkowym punktem każdego wyjazdu. Tam bowiem czas biegnie inaczej, znacznie wolniej i w rytmie fal uderzających o klify.
To od was zależy, jak spędzicie tam urlop, ale ostrzegamy, najlepiej zarezerwować tam minimum jeden nocleg, bo jeśli ruszycie w trasę raz, będziecie chcieli więcej. Na szlaku waszych wędrówek lub przejażdżek rowerem warto umieścić panwie solne, czyli baseny, w których do dziś pozyskuje się sól z morza w ten sam sposób co setki lat temu.
Na zachodzie wyspy odwiedźcie natomiast miejsce, gdzie do 2017 roku stało słynne Azure Window. Choć kamienny łuk znany m.in. ze sceny ślubu Khala Drogo i Daenerys Targaryen już nie istnieje, to miejsce to nadal jest jednym z ładniejszych na zobaczenie zachodu słońca. Dodatkowo w jego pobliżu znajduje się jezioro, do którego woda wpływa z morza przez jaskinię. Polecamy też trekking wzdłuż zatoki Dwejra. Morze ma tam piękny kobaltowy kolor.
Barok na Malcie to nie tylko architektura. W styczniu pamięć o nim ożywa
Malta to także idealne miejsce dla miłośników muzyki klasycznej. W styczniu, a dokładnie w dniach 8-25 stycznia 2026 roku już po raz 14. odbędzie się Festiwal Barokowy w Valletcie. W jego trakcie muzyka Vivaldiego czy Bacha rozbrzmiewa w przeróżnych zakątkach miasta. Muzyka ożywi wnętrza Konkatedry św. Jana, Pałacu Verdala, Teatro Manoel, Pałacu San Anton, Casino Maltese, Biblioteki Narodowej Malty czy Palazzo Parisio.
W tym roku festiwal będzie jednak wyjątkowy. W planie organizatorów znalazło się bowiem wystawienie barokowej opery "Pelopida". Jej autorem jest maltański kompozytor Girolamo Abosa. Opery i teatry bardzo rzadko sięgają po ten tytuł. Dodatkowo na Malcie wybrzmi on w całości po raz pierwszy w historii. Opery wysłuchacie w Teatro Manoel. Za główny wokal będzie odpowiadała Arianna Art Ensemble, a na scenie pojawi się kilku uznanych międzynarodowych muzyków operowych.
Jak więc widać, Malta ma ofertę dla każdego turysty, co przy tak niewielkiej powierzchni wydaje się wręcz nieprawdopodobne. Kiedy do atrakcji dołożymy piękną pogodę, a także fakt, że na miejscu językiem urzędowym obok maltańskiego jest angielski, walutą euro, a granicę przekroczymy na podstawie dowodu osobistego, to staje się ona kierunkiem idealnym. Oczywiście dla tych, którzy szukają ciepła i słońca, a narciarze będą mieli szansę znaleźć nową pasję.
