Fot. 21 swan / Unsplash

Wprowadzenie systemu kaucyjnego na butelki jednorazowe ma być jednym z ważniejszych proekologicznych projektów ostatnich lat. Jego głównym celem jest ograniczenie ilości odpadów i zwiększenie poziomu recyklingu plastiku. To kierunek słuszny i potrzebny, zwłaszcza w kraju, w którym przez lata przyzwyczailiśmy się do wody butelkowanej jako podstawowego źródła nawodnienia.

MATERIAŁ REKLAMOWY

REKLAMA

Coraz częściej pojawia się jednak pytanie, czy sama kaucja faktycznie rozwiązuje problem, czy jedynie go porządkuje. Bo choć butelka wróci do automatu, nadal wcześniej musi zostać wyprodukowana, przetransportowana, schłodzona w sklepie, a następnie przetworzona. Każdy z tych etapów generuje koszty – zarówno środowiskowe, jak i ekonomiczne.

Z perspektywy producentów systemów filtracji wody odpowiedź jest oczywista: prawdziwie ekologiczne rozwiązania zaczynają się tam, gdzie plastik przestaje być w ogóle potrzebny.

Ekologia, która zaczyna się w domu

Filtracja wody w warunkach domowych to jeden z najprostszych sposobów realnego ograniczenia zużycia plastiku. Nie wymaga zmiany stylu życia ani rewolucji w codziennych nawykach – wystarczy sięgnąć po dzbanek filtrujący lub system kuchenny do filtracji wody, montowany pod zlewem, by z dnia na dzień zrezygnować z noszenia zgrzewek.

Jak podkreśla Marzena Lewandowska, Dyrektor Marketingu Aquaphor, firma od lat konsekwentnie rozwija technologie, które mają właśnie taki cel.

logo
Materiały prasowe / Aquaphor

– Od samego początku tworzymy coraz nowocześniejsze i doskonalsze produkty, by krok po kroku, kropla po kropli  budować świadomość filtracji wody. Chcemy być katalizatorem dobrych zmian – nie tylko w Polsce, ale także w innych częściach Europy i świata – mówi.

To podejście widać szczególnie wyraźnie w krajach, które kwestie ekologii traktują systemowo.

Europa Zachodnia i estoński przykład

W wielu państwach Europy Zachodniej świadomość ekologiczna konsumentów jest znacznie wyższa niż w Polsce. Podobnie w Estonii – kraju, który od lat uchodzi za jeden z najbardziej zaawansowanych technologicznie w Europie. To właśnie tam mieszczą się fabryki Aquaphor, z których filtry trafiają m.in. na polski rynek.

– W Estonii system kaucyjny działa z powodzeniem od wielu lat. Ludzie zdążyli się do niego przyzwyczaić, ale bardzo wielu z nich poszło o krok dalej i postawiło na filtrację wody w domach – zauważa Lewandowska.

System kaucyjny stał się tam nie celem samym w sobie, lecz etapem przejściowym. Naturalnym kolejnym krokiem było znaczące ograniczenie kupowania wody butelkowanej.

logo
Materiały prasowe / Aquaphor

EKO znaczy też ekonomicznie

W polskiej debacie o ekologii coraz częściej pojawia się argument kosztów. I słusznie. Bo filtracja wody to rozwiązanie, które jest nie tylko przyjazne środowisku, ale też zwyczajnie tańsze.

W przypadku dzbanka filtrującego roczny koszt filtrów dla jednej osoby to zazwyczaj nie więcej niż kilkadziesiąt złotych. Szklany dzbanek filtrujący GLASS jest w stanie przefiltrować nawet 200 litrów wody. A ile kosztuje wkład – jeśli dobrze poszukać, to Aquaphor MAXFOR można kupić nawet za 10-11 zł. Nie trzeba wyższej matematyki, by zauważyć, że to ułamek kosztów, które ponosimy na wodę w butelkach. Nawet przy konserwatywnych założeniach oznacza to oszczędność rzędu kilkuset złotych rocznie w porównaniu z regularnym kupowaniem wody w marketach.

logo
Materiały prasowe / Aquaphor

Różnice są jeszcze bardziej widoczne przy systemach podzlewowych, takich jak np. Eco PRO, którego wydajność filtracji sięga 10 000 litrów! To ilość wody wręcz trudna do wykorzystania do celów wyłącznie spożywczych. W gospodarstwie domowym liczącym kilka osób roczne koszty filtracji systemem kuchennym  również zamykają się w kilkuset złotych, podczas gdy wydatki na wodę butelkowaną potrafią sięgać kilku tysięcy. Poza samą ekonomią, inwestując niewiele więcej w system kuchenny, fundujemy sobie prawdziwie zdrowe nawodnienie – czystą wodę, wolną od mikroplastiku, metali ciężkich czy chloru.

– Filtracja pozwala oszczędzić nie tylko pieniądze, ale też czas i energię. Nie trzeba planować zakupów, dźwigać butelek ani zastanawiać się, gdzie je przechowywać –  zarówno po zakupie, jak i przed zwrotem do butelkomatu – dodaje Lewandowska.

Nowe rozwiązania wymagają czasu

Dla wielu Polaków system kaucyjny jest wciąż nowością. Podobnie jak myśl o całkowitej rezygnacji z wody butelkowanej. Jednak doświadczenia innych krajów pokazują, że zmiana nawyków to kwestia czasu, edukacji i wygody.

– Jesteśmy dziś znacznie bardziej świadomi niż nasi przodkowie. Chcemy być lepsi dla planety, bardziej odpowiedzialni. Filtracja wody daje nam realne narzędzie, by tę deklarację przekuć w codzienne działanie – podkreśla Dyrektor Marketingu Aquaphor.

logo

Co dalej?

System kaucyjny to ważny element większej układanki. Ale prawdziwa zmiana zaczyna się tam, gdzie ograniczamy problem u źródła. Filtracja wody nie zastępuje recyklingu – ona sprawia, że recykling staje się mniej potrzebny.

A w czasach, gdy coraz więcej mówi się o odpowiedzialności za planetę, to właśnie takie rozwiązania mają szansę stać się nową normą.