
Są takie miejsca na ziemi, gdzie luksus nie krzyczy, a mruczy... i to mruczy dźwiękiem silnika V6. Jednym z nich jest bez wątpienia zamarznięte jezioro w St. Moritz, które w ten weekend stało się najdroższym parkingiem świata. To właśnie tam, podczas prestiżowego wydarzenia The I.C.E. 2026, marka z Modeny pokazała coś, co wymyka się standardowym definicjom motoryzacji. Poznajcie Maserati MCPURA Cielo Frozen Magma.
Jeśli myśleliście, że w temacie personalizacji aut powiedziano już wszystko, program Maserati Fuoriserie właśnie wyprowadził was z błędu. Frozen Magma to nie jest po prostu kolejny katalogowy lakier. Samochód mieni się odcieniem Ai Aqua Rainbow, który na pierwszy rzut oka przypomina krystaliczną taflę lodowca, by za chwilę, pod innym kątem padania słońca, kompletnie zmienić swój charakter.
Ale magia dzieje się tam, gdzie chłód spotyka się z ogniem. Projektanci postawili na brutalne wręcz kontrasty. Jaskrawopomarańczowe detale, jak linia Dreamline czy charakterystyczny trójząb na pokrywie silnika, wyglądają na śniegu jak rozżarzona lawa.
Do tego 20-calowe czarne felgi Fuoriserie Cyclonic i pomarańczowe zaciski hamulcowe. Efekt? Ten samochód wygląda, jakby chciał stopić lód pod swoimi oponami samym tylko wyglądem. Z pewnością stopił lód wokół serca niejednego skąpego milionera.
Wnętrze jak techniczny kombinezon
W środku nie ma miejsca na barokowy przepych, ale jest za to czysta, wyścigowa inżynieria doprawiona szczyptą luksusu. Króluje czarna Alcantara, którą przełamano laserowymi grafikami w jodełkę (Chevron) z pomarańczowym tłem. Całość spinają pomarańczowe przeszycia, które prowadzą wzrok przez całą kabinę aż do zagłówków z dumnie wyhaftowanym logo marki.
Najważniejszy detal? Plakietka z grawerem "Maserati Fuoriserie - THE I.C.E. 2026 - ONE OF ONE". Drugiego takiego egzemplarza nie ma i nie będzie.
Silnik V6 Nettuno, czyli 630 KM czystej adrenaliny
Pod maską Maserati MCPURA Cielo Frozen Magma pracuje technologiczny majstersztyk, czyli silnik V6 Nettuno. Jednostka generuje 630 KM i korzysta z opatentowanej technologii komory wstępnej, rodem z bolidów Formuły 1.
Mimo ekstremalnych warunków w St. Moritz, auto wyposażono we wszystko, co pozwala czerpać radość z jazdy nie tylko na torze, czyli ceramiczne tarcze hamulcowe (niezbędne przy tej mocy), system podnoszenia zawieszenia oraz system audio Sonus Faber Premium.
Prezentacja tego unikatu to nie przypadek. Rok 2026 to dla Włochów Rok Trójzębu. Marka świętuje 100-lecie swojego ikonicznego logo oraz wiek od debiutu modelu Tipo 26 w wyścigu Targa Florio.
Obok nowoczesnej bestii, na lodzie St. Moritz pojawiły się legendy: Maserati 300S oraz Maserati 4CLT. To piękne domknięcie klamry czasu od pionierskich maszyn sprzed wieku, po futurystyczne projekty takie jak Frozen Magma.
